Reklama

Reklama

Protest na torze F1. Mogło skończyć się tragedią

Podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii doszło do bardzo niebezpiecznych momentów. Jednym z nich był protest, podczas którego kilka osób usiadło na torze, tuż obok przejeżdżających bolidów.

Wyścig Formuły 1 na Silverstone zaczął się fatalnie - od bardzo niebezpiecznej kraksy tuż po starcie, w wyniku której najbardziej ucierpiał Zhou Guanyu. Chińczyk przy ogromnej prędkości przewrócił bolid do góry nogami i wyleciał poza tor. 

Na szczęście pierwsze informacje o stanie jego zdrowia są pozytywne, choć realizator początkowo nie chciał nawet pokazywać powtórek jego wypadku.

Czytaj więcej - Fatalna kraksa na starcie. Karetka przy poszkodowanym

Reklama

Formuła 1. Niebezpieczny protest na Silvertsone

Do niebezpiecznej sytuacji doszło także w momencie, gdy pojawiła się czerwona flaga. Na tor wdarło się kilka osób ubranych w pomarańczowe koszulki, próbujące zakłócić przebieg wyścigu w ramach akcji protestacyjnej.

Intruzi usiedli na torze, zupełnie nie przejmując się tym, że koło nich wciąż przejeżdżały bolidy. Sytuacja mogła zakończyć się nawet tragedią.

Protestujący szybko zostali spacyfikowani przez ochronę wyścigu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL