Reklama

Reklama

Poleciał helikopterem do szpitala. Zespół wydał komunikat

W dzisiejszym wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii ucierpiał nie tylko Zhou Guanyu. Uwikłany w kraksę na prostej startowej był także Alex Albon, który otrzymał silne uderzenie i po wstępnych oględzinach na torze został przetransportowany do szpitala. Jego zespół przekazał na szczęście dobre wieści.

O tegorocznym wyścigu na Silverstone będzie mówiło się jeszcze przez długi czas. Poza rewelacyjnym ściganiem, brytyjscy kibice niestety byli dziś świadkami dwóch groźnie wyglądających wypadków. Na pierwszym okrążeniu niemal w tym samym momencie zmagania zakończyły się dla Zhou Guanyu oraz Aleksa Albona. O ile pierwszy z nich został opatrzony przez medyków na torze i końcówkę rywalizacji mógł oglądać w garażu, o tyle w przypadku Taja konieczny był transport do pobliskiego szpitala w Coventry.

Widok odlatującego helikoptera z pacjentem zazwyczaj nie zwiastuje niczego dobrego. Na szczęście w przypadku zawodnika Williamsa skończyło się tylko na siniakach, choć zespół długo trzymał nas w niepewności i opublikował komunikat dopiero po godzinie 21:00. - Cieszę się, że wszyscy którzy brali udział w wypadku są cali i zdrowi. Dziękuję też fachowemu personelowi szpitala za dobrą opiekę. Ten wyścig miał dla nas wyglądać inaczej, ale nie załamujemy się i skupiamy się na kolejnym - przekazał kibicom na Twitterze Alex Albon.

Reklama

26-latek nie ma teraz zbyt wiele czasu na regenerację. Już w najbliższy piątek odbędą się bowiem pierwsze treningi poprzedzające niedzielny wyścig w Austrii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL