Mercedes potwierdza dominację. Triumf mimo fatalnej awarii. Oto wyniki GP Kanady
W piątym tygodniu tego sezonu Formuły 1 kierowcy zagościli w Kanadzie. Pierwsze miejsca na starcie należały do kierowców Mercedesa, George'a Russella i Andrei Kimiego Antonellego, więc to oni byli postrzegani jako faworyci tego Grand Prix. Zaczęło się od wpadki Russella i strąceniu go na 3. miejsce. Szybko jednak wyszedł na prowadzenie i rozpoczął "bratobójczy pojedynek" z Antonellim. Inni rywale bowiem szybko wypisali się z walki o zwycięstwo. Ostatecznym zwycięzcą okazał się Antonelli, który skorzystał na awarii Russella z 30. okrążenia.

Pole Position w Grand Prix Kanady należało do George'a Russella z Mercedesa. Drugą pozycję okupował jego kolega zdrużyny - Andrea Kimi Antonelli.
W klasyfikacji generalnej przed tym Grand Prix Antonelli miał 106 punktów, a drugi Russell zgromadził ich 88. Na trzecim miejscu plasował się Charles Leclerc z Ferrari. Miał na koncie 63 punkty.
Zrealizowane do tej pory wyścigi:
- 6-8 marca: GP Australii (Melbourne) - wygrał George Russell
- 13-15 marca: GP Chin (Szanghaj) - wygrał Andrea Kimi Antonelli
- 27-29 marca: GP Japonii (Suzuka) - wygrał Andrea Kimi Antonelli
- 1-3 maja: GP Miami (Miami) - wygrał Andrea Kimi Antonelli
Grand Prix Kanady
Grand Prix opóźniło się o kilka minut, ponieważ awarii uległ bolid Arvida Lindblada. W tym czasie nad torem w Kanadzie zaczęło padać, a opony zawodników stygły.
Już na samym początku byliśmy świadkami dość dużego zaskoczenia. George Russell szybko bowiem spadł na 3. miejsce, a Lando Norris dzięki przejściowym oponom, które w tamtym momencie znakomicie się sprawdziły, wyszedł na prowadzenie.
Chwilę później Norris zjechał do alei serwisowej. W tym czasie na prowadzeniu utrzymywał się Russell, tuż za nim jechał Antonelli, a trzecie miejsce okupował Lewis Hamilton.
Na 16. okrążeniu potwierdziło się, że ten wyścig nie jest szczęśliwy dla McLarena. Zaczęło się od złej decyzji z oponami, a później do tego wszystkiego doszły problemy techniczne, które sprawiły, że "Pomarańczowi" wypisali się z walki o zwycięstwo.
Jedynym poważnym rywalem Russella w tym wyścigu był Antonelli, czyli jego partner z Mercedesa. Cały czas podgryzał Brytyjczyka, który nie chciał dać się wyprzedzić. W końcu jednak Antonelli dopiął swego, ale chwilę później musiał oddać pozycję.
Awaria Russella zmieniła wszystko. Antonelli stracił rywala na półmetku wyścigu
To były niesamowite obrazki. Partnerzy z tej samej drużyny walczyli o pierwsze miejsce na bardzo dużym ryzyku a momentami wręcz stykali się bolidami.
Na 30. okrążeniu doszło do fatalnej sytuacji. Awarii bowiem uległ bolid George'a Russella. Brytyjczyk wściekł się na zaistniałą sytuację i szybko opuścił tor. Tym samym stracił szansę na przełamanie dominacji Antonellego, który nie popełnił błędu w tym wyścigu i fetował czwarty triumf z rzędu.
Na drugim miejscu finiszował Brytyjczyk Lewis Hamilton, który sześć okrążeń przed metą wyprzedził Maxa Verstappena. Holender walczył do końca o odzyskanie utraconej pozycji, ale ostatecznie tylko uzupełnił podium.







![Leon w swoim stylu. Najlepsze akcje z meczu Polska – Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DXZS2WD6P27-C401.webp)

!["Nie było co zbierać". Najlepsze ataki meczu Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DX75KD7UOXO-C401.webp)



![Kapitalna gra pod siatką. Najlepsze bloki meczu Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DV6B767IX8D-C401.webp)