Reklama

Reklama

Kimi Raikkonen alarmuje. Długi kalendarz Formuły 1 przyniesie kłopoty?

Intensywny sezon Formuły 1 jest powodem do wielu krytycznych opinii w środowisku. Tym razem głos w tej sprawie zabrał Kimi Raikkonen. Słynny kierowca przyznał, że taki ruch może nieść za sobą poważne konsekwencje. „To nie będzie dobre dla nikogo” – przyznał Fin.

Już od jakiegoś czasu pod dyskusję poddaje się intensywność kalendarza Formuły 1. W kolejnym roku znów zaplanowano 23 rundy Grand Prix, co sprawi, że wyścigi będą rozgrywane w naprawdę szybkich tempie i w małych odstępach czasu.

Krytyczne nastawienie wynika nie z troski o samych zawodników, ale przede wszystkim o aspekt organizacyjny i pracę obsługi. Teraz głos w tej sprawie zabrał również Kimi Raikkonen.

"To wypali wielu ludzi i nie będzie dobre dla nikogo. Myślę, że może jako widz jest świetnie rozgrywać wiele wyścigów, ale dla ludzi, którzy wykonują większość pracy, jest to bardzo trudne" - powiedział kierowca dla  "The Sports Rush".

Reklama

Poszkodowany personel Formuły 1

Raikkonen dodał, że powinien być lepszy sposób na ułożenie kalendarza. Nie wystarczy bowiem zatrudnić większą liczbę ludzi, bowiem niektóre zespoły nie mają budżetu na taki ruch. Problem stanowi też personel, który nie ma takich standardów pracy jak zawodnicy i nie może wracać do rodzin pomiędzy wyścigami w najintensywniejszych okresach.

Wyścigi tydzień po tygodniu mogą być bardzo problematyczne. W 2022 roku aż trzy razy kierowcy będą ścigać się nawet po trzy wyścigi w następujących po sobie tygodniach.

AB



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje