Reklama

Reklama

Formuła 1. Williams z problemami w 2. czwartkowej sesji. Tylko 17 okrążeń Russella

Popołudniowa sesja testowa na torze Catalunya w Barcelonie nie przebiegła po myśli ekipy Roberta Kubicy. Przed południem Polak pokonał 48 okrążeń w bolidzie Williamsa, a w drugiej sesji zastąpił go George Russell i udało mu się przejechać tylko 17 kółek. Obaj kierowcy Williamsa wykręcili najsłabsze czasy, ale to nie one były tym razem najważniejsze.

Polak w porannej sesji przejechał 48 okrążeń i osiągnął najgorszy czas w stawce (szczegóły znajdziesz tutaj - kliknij!).

Przed sesją popołudniową doszło do pięciu zmian. Do bolidu Williamsa zamiast Kubicy wsiadł Russell, Kevin Magnussen zmienił Romaina Grosjeana w Rich Energy Haas F1, w Mercedesie Valtteri Bottas zastąpił Lewisa Hamiltona, a Nico Hulkenberg wyjechał na tor w Renault za Daniela Ricciardo.

Reklama

Długo trwało zanim bolid Williamsa pojawił się na torze. Gdy Russell w końcu wyjechał, Charles Leclerc z Ferrari miał już 113 pokonanych okrążeń. Russell już po chwili wrócił do garażu, ale poprawki trały krótko i Brytyjczyk w końcu znalazł się na kółku pomiarowym i szybko osiągnął lepszy czas od Kubicy (1.21,287).

W oficjalnym serwisie internetowym Formuły 1 napisano, że nie da się ocenić, czy w bolidzie było tyle samo paliwa, ile wcześniej, gdy jechał Kubica, ale Williams z pewnością sprawdzał inne programy testowe. Gdy jeszcze poprawił czas (1.20,997), znów zjechał do boksów.

Wrócił na tor z zamontowanymi kratami z czujnikami, z którymi rano jeździł też Polak. Wiele jednak nie zdziałał i po chwili na długo utknął w garażu. W sumie przejechał tylko 17 okrążeń. To bardzo mało, zwłaszcza w przypadku debiutanta, który potrzebuje jak najwięcej testowych kilometrów.

"To był ciężki tydzień, ale cały zespół ciężko pracuje i skupia się na tym, żeby kontynuować program testów w przyszłym tygodniu" - skomentowała na gorąco ekipa Williamsa na Twitterze.

Bottas osiągnął 1.17,955 i poprawił czas Hamiltona o 0,022, a po krótkiej przerwie wykręcił 1.17,857. Lepsze czasy osiągali tylko Alex Albom z Toro Rosso (1.17,637) oraz Ricciardo (1.17,785) w pierwszej czwartkowej sesji. Nowym liderem tabeli czasów został Hulkenberg. Niemiec jadąc na oponach z najbardziej miękkiej mieszanki wykręcił czas 1.17,393.

Godzinę przed końcem Niemiec zatrzymał bolid na jednym z zakrętów i nie był w stanie jechać dalej. Na torze pojawiła się czerwona flaga i kierowcy wrócili na tor dopiero, gdy bolid Renault został przetransportowany do garażu.

Krótko przed końcem sesji problemy techniczne zastopowały także kierowcę Alfa Romeo Antonia Giovinazziego i znów pojawiła się czerwona flaga. Włoch, który w czwartek pokonał najwięcej z całej stawki, bo aż 154 okrążenia, wrócił na tor, ale znów miał problemy i w ten sposób zakończyły się pierwsze testy przed nowym sezonem.

Zespoły ponownie pojawią się na torze pod Barceloną we wtorek.

Mirosz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje