Reklama

Reklama

Formuła 1. Vettel wierzy, że syn Schumachera będzie jeździł w elicie w przyszłym sezonie

Czterokrotny mistrz świata Formuły 1 Niemiec Sebastian Vettel wierzy, że syn legendarnego Michaela Schumachera - 21-letni Mick dołączy w przyszłym sezonie do kierowców rywalizujących w F1.

Obecnie młody Schumacher jest liderem klasyfikacji generalnej w Formule 2.

Reklama

W piątek Mick po raz pierwszy w karierze weźmie udział w oficjalnym treningu przed wyścigiem o Grand Prix Formuły 1 i wsiądzie do bolidu Alfa Romeo Racing Orlen na torze w Nuerburgring. Skorzysta z samochodu, którym jeździ na co dzień w F1 Włoch Antonio Giovinazzi.

"Zasłużył na występ podczas weekendu, ale nie tylko na to. Mam nadzieję, że zobaczymy go w kolejnym "piątkowym" treningu w tym roku, a w przyszłym sezonie w całej rywalizacji w F1. Tego mu życzę. Naprawdę go lubię. To wspaniały "dzieciak". Jestem pewien, że czeka go długa przygoda (w F1 - przyp. red.) i wiem, że poradzi sobie tutaj" - powiedział 33-letni Vettel (Ferrari), mistrz globu w latach 2010-2013, który wygrał 53 spośród 249 wyścigów GP w jakich startował.

Syn Schumachera jest członkiem akademii Ferrari. Właśnie m.in. w tym samochodzie zdobywał pierwsze doświadczenie w F1 podczas testów w 2019 r.

Michael Schumacher to jeden z najwybitniejszych kierowców F1 w historii. Wciąż jest rekordzistą pod względem liczby wygranych wyścigów - 91 - oraz liczby tytułów mistrza świata - siedem. W grudniu 2013 r., podczas wyjazdu do mekki narciarzy w Alpach - francuskiego Meribel, doznał urazu głowy po tym, jak przewrócił się na stoku. Rodzina konsekwentnie nie informuje o jego stanie zdrowia. 

Dowiedz się więcej na temat: Mick Schumacher | sebastian vettel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje