Reklama

Reklama

Formuła 1. Trzeci trening przed GP Azerbejdżanu w Baku. Kubica już nie był ostatni

Piątek był fatalnym dniem dla ekipy Williamsa przed GP Azerbejdżanu w Baku. Szczególnie po tym, jak George Russell niefortunnie najechał na wystającą studzienkę i z rozbitym bolidem musiał zjechać do garażu. W sobotę nie było już takich niespodzianek. I co ważniejsze, Robert Kubica spisał się lepiej niż dotychczas, bo miał ostatecznie 18. czas, lepszy od Russella. Wyraźnie najszybszy był Charles Leclerc przed Sebastianem Vettelem.

I to mimo tego, że wcześniej Polaka dosięgnął pech związany z piątkowym niepowodzeniem kolegi z zespołu. Kubica nie dostał nowych części do swojego bolidu. Wszystko z powodu tego, że były one potrzebne do odbudowy pojazdu Brytyjczyka.

- Brakuje pewności, a jeszcze w takiej sytuacji dostajesz ostrzeżenie, że za dużo tej pewności nie możesz mieć - mówił Kubica w Baku w rozmowie z Eleven Sports. Przed sobotnim treningiem, starał się jednak robić dobrą minę do złej gry. - Wydaje mi się, że wykonujemy dużo lepszą robotę niż to co pokazuje stoper, jest parę pozytywnych rzeczy, ale i tak najważniejszy jest czas. Może dziwnie to zabrzmieć, ale początek sezonu był dla mnie pozytywny - powiedział Kubica, dodając sytuacja nie daje pola do popisów i do manewru.

Reklama

A jednak spisał się lepiej niż można było się spodziewać. Przejechał w sumie 19 okrążeń, osiągając najlepszy czas 1:46.000. Choć strata do Leclerca była ogromna - 4.396. Okazał się lepszy od Russella, ale też od Gasly'ego.

Leclerc pokonał najlepsze okrążenie w czasie 1.41,604 i wyprzedził Vettela o 0,198 s. Trzeci wynik uzyskał Holender Max Verstappen z ekipy Red Bull Racing - strata 1,248 s. Czwarty rezultat, gorszy o 1,460 s od Leclerca, miał Fin Valtteri Bottas, a broniący tytułu i prowadzący w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Brytyjczyk Lewis Hamilton uzyskał piąty wynik - słabszy o 1,572 s.

Przypomnijmy, że w piątek problemy ze studzienką podczas pierwszego treningu sprawiły, że sesja została ostatecznie odwołana. Jak pokazały powtórki telewizyjne, już Leclerc ją naruszył, ale on miał jeszcze szczęście. W przeciwieństwie do Russella.

Podczas drugiego treningu, w piątek po południu, Kubica stracił ponad pięć sekund i zajął ostatnie, 19. miejsce.

Przebieg sobotniej, trzeciej sesji treningowej:

12.00 - Zaczęli!

12.05 - Na torze są m.in. Pierre Gasly i Max Verstappen. Nie ma jeszcze faworytów - kierowców Mercedesa, ani Ferrari.

12.10 - Jest też Kubica, na miękkich oponach, z pierwszym czasem na pomiarowym okrążeniu - gorszym od Gasly'ego o 0.017. Różnica jednak szybko się powiększa, szczególnie do Bottasa, Hamiltona i innych faworytów.

12.15 - Na razie na pomiarowym okrążeniu najgorzej wypada Russell, Kubica nieznacznie szybszy od Gasly’ego.

12.25 - W znakomitej dyspozycji wydaje się Leclerc, który ma najlepszy czas (1:42.638). Za nim są: 2. Vettel (1:42.951), 3. Hamilton (1:43.259), 4. Norris (1:44.581), 5. Bottas (1:44.600). 

12.30 - Na torze Kubica ze świeżym kompletem miękkich opon.

12.40 - W wewnętrznej rywalizacji kierowców Williamsa Kubica jest lepszy od Russella o niemal sekundę. Ale gorszy od nich jest tylko Gasly. Najlepszy czas ma ciągle Leclerc.

12.45 - Po piątkowych przygodach sobotnie sesja treningowa przebiega na razie bardzo spokojnie. Wielu kierowców ma tylko problem na jednym z zakrętów, ale bez poważnych konsekwencji.

12.55 - Leclerc jedzie znakomicie. Teraz jego najlepszy czas to 1:41.604, Vettel próbuje dotrzymywać kroku, ale pozostali już nie. Ferrari ma powody do zadowolenia!

13.00 - Koniec trzeciej sesji treningowej. Kierowcy Ferrari zdecydowanie najlepsi, szczególnie Leclerc. Kubica uzyskał 18. czas. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje