Reklama

Reklama

Formuła 1. Toto Wolff o przyszłości George’a Russella w Mercedesie

Szef Mercedesa Toto Wolff zaprzeczył pogłoskom, jakoby w przyszłym sezonie zespół Mercedesa nosił się z zamiarem posadzenia w drugim bolidzie, obok Lewisa Hamiltona, obecnego kierowcę Williamsa, George’a Russella.

Utalentowany 21-letni Russell, choć startuje w jednym zespole z Robertem Kubicą, nieprzerwanie należy do programu juniorskiego Mercedesa. W związku z tym nie przez przypadek co jakiś czas pojawia się temat, jakoby dominujący w obecnym sezonie niemiecki team miał w planie postawienie w 2020 roku właśnie na Brytyjczyka.

Reklama

Wygląda na to, że wszelkie spekulacje właśnie legły w gruzach po słowach szefa Mercedesa Toto Wolffa, który wprost wykluczył, że taki scenariusz tak szybko mógłby zostać wcielony w życie.

- Trzeba wziąć pod uwagę, że tacy faceci, jak Russell i Esteban Ocon (kierowca rezerwowy Mercedesa - przyp. red.) weszli do Formuły 1 w bardzo młodym wieku. Są też wyjątki od normy, takie jak Max Verstappen, który w Toro Rosso otrzymał warunki do tego, aby się uczyć i popełniać błędy, zresztą nawet to samo otrzymał w Red Bullu. Jednak nie sądzę, by możliwość nauki istniała w Mercedesie. To znalezienie się w samochodzie, który jest w stanie wygrywać wyścigi i zdobywać mistrzostwa, a wszystko to w warunkach wysokiego ciśnienia - zawyrokował Wolff, cytowany przez autosport.com.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Mający polskie korzenie szef Mercedesa wyraźnie dał do zrozumienia, że zbyt szybkie postawienie na Russella mogłoby wyrządzić temu zawodnikowi więcej szkody. - Bardzo źle może się stać dla młodego kierowcy, mającego talent do bycia mistrzem świata, jeśli zostanie wrzucony do takiego środowiska, obok najlepszego kierowcy swojego pokolenia (Hamiltona - przyp. red.), który jest z nami od siedmiu lat. I dlatego nie chciałbym spalić George'a - powiedział 47-letni Austriak.

Wolff stwierdził, że możliwość szlifowania talentu w Williamsie to bardzo dobre miejsce dla Russella. Zdaniem bossa 21-latek jest w stanie pomóc zespołowi z Grove wrócić na właściwe tory, a przy tym szkolić swoje rzemiosło i uczyć się "czytać" samochód.

Posługujący się także językiem polskim Wolff potwierdził, że w najbliższych tygodniach Mercedes stanie przed trudnym wyborem. Pytanie brzmi, czy w przyszłym sezonie nadal postawić na Valtteriego Bottasa, czy kokpit drugiego bolidu oddać Oconowi.

- W pewnym sensie obaj zasługują na to miejsce, ale trzeba będzie podjąć decyzję, która jest najlepsza dla zespołu i najlepsza dla Bottasa oraz Ocona, ponieważ zależy nam na obu tych kierowcach - podsumował Wolff. Jednocześnie zapewnił, że nie ma tematu przejęcia z Red Bulla fantastycznie spisującego się w tym sezonie Verstappena, który jako jedyny jest w stanie przerwać hegemonię Mercedesa.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje