Reklama

Reklama

Formuła 1. Ta decyzja to cios w Roberta Kubicę?

Ciągle nie ma końca rozważań na temat przyszłości Roberta Kubicy w Formule 1, przy czym główny zainteresowany sprawia wrażenie chyba najbardziej opanowanego. Spekuluje się, że Polak mógł wiele stracić na decyzji niedoszłego sponsora, firmy Rich Energy.

Pilnie poszukujący sponsorów zespół Williamsa, zdecydowanie najsłabszy team w stawce konstruktorów tegorocznego sezonu Grand Prix, podobno był blisko pozyskania wsparcia firmy Rich Energy.

Stało się inaczej i szefostwo koncernu spożywczego z Wielkiej Brytanii, pomimo faktu, że przedstawiciele firmy już kontaktowali się z szefową Claire Williams, ostatecznie podjęli inną decyzję. Producent napojów energetycznych związał się umową z zespołem Haas F1 Team, gdzie od przyszłego sezonu będzie sponsorem tytularnym. A przecież dodajmy, że w internecie już nawet zdążyło pojawić się zdjęcie, na którym jeden z szefów William Storey pozuje razem z Kubicą z podpisem biznesmena, że "doszło do spotkania z jednym z najszybszych kierowców ostatniej dekady".

Reklama

W kuluarach mówi że, że to zła wiadomość dla Kubicy, bo wejście takiego sponsora w miejsce miliardera Lawrence’a Strolla (został właścicielem zespołu Force India) oraz firmy Martini (po sezonie 2018 zakończy wieloletnią współpracę z Williamsem), mogłoby wydatnie podnieść akcje Polaka, który pozostaje jedną z opcji Williamsa. Rzecz w tym, że dopływ wielomilionowej gotówki mógłby sprawić, że szefostwo ekipy z Grove bardziej przychylnym okiem mogłoby spojrzeć na zaplecze finansowe krakowianina. W takiej sytuacji bardziej mogłyby liczyć się umiejętności czysto sportowe, które bez wątpienia premiowałyby 33-latka w walce o miejsce w drugim bolidzie. Jeden z samochodów ma już bowiem kierowcę, którym od przyszłego sezonu będzie George Russell.

Jeśli bowiem okaże się, że brytyjski zespół znajdzie się pod ścianą - rzecz jasna finansową - to znów mogą wzrosnąć szanse takich majętnych kierowców. Takich jak dysponujący sowitym posagiem Rosjanin Siergiej Sirotkin, czy pojawiający się ostatnio w przestrzeni medialnej w kontekście Williamsa 27-letni Meksykanin Esteban Gutierrez, który ostatnio współpracował z Mercedesem i chce wrócić do F1.

Ciągle oficjalnie nie wiadomo, czy realne jest wsparcie dla Kubicy ze strony polskiego giganta z branży petrochemicznej, PKN Orlen. Wstępnie pojawiła się informacja, że spółka kontrolowana przez Skarb Państwa mogłaby wesprzeć krakowianina kwotą rzędu 40 milionów złotych.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama