Reklama

Reklama

Formuła 1. Siergiej Sirotkin zadebiutuje przed własną publicznością

Podczas niedzielnego Grand Prix Rosji dodatkowych emocji doświadczy Siergiej Sirotkin, kierowca zespołu Williams, który po raz pierwszy za kierownicą bolidu Formuły 1 weźmie udział w wyścigu na ojczystej ziemi.

Bieżący sezon w ogóle nie układa się po myśli zespołu Williamsa, a już zwłaszcza rozczarowuje Sirotkin. Rosyjski kierowca w klasyfikacji generalnej zajmuje ostatnie 20. miejsce, gromadząc w piętnastu wyścigach... jeden punkt.

Reklama

Zupełnie niekonkurencyjny bolid plus nikłe doświadczenie Sirotkina - to wszystko sprawia, że 22-latek nie radzi sobie w stawce najlepszych zawodników.

Czy przed własną publicznością, na torze w Soczi, Rosjanin wreszcie przełamie niemoc i uplasuje się na wysoko punktowanym miejscu w najlepszej "10"?

- Jazda przed własną publicznością oczywiście będzie przyjemnością, otrzymuję wsparcie z całego kraju, ale przede mną intensywny weekend, znacznie bardziej pracowity niż podczas innych wyścigów. Czekałem na ten moment, ale jestem świadomy, że będzie mi trudno - przyznał Sirotkin, mając już okazję do startu w Soczi. Rosjanin wziął udział w serii wyścigów samochodowych GP2 (przemianowanej na Formułę 2) w 2015 roku. Podczas pierwszego wyścigu zajął czwarte miejsce, a drugi ukończył na 21.

W GP Rosji kierowcami Williamsa, tradycyjnie, będzie duet Sirotkin i Lance Stroll. Pełniący rolę zawodnika rezerwowego Robert Kubica ciągle czeka na rozwój wydarzeń. Do końca sezonu, licząc najbliższe zawody, pozostało jeszcze sześć rund.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | Formuła 1 | F1 | Siergiej Sirotkin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje