Reklama

Reklama

Formuła 1. Sergio Perez o mało nie wpadł w obsługę toru podczas GP Monako.

Niewiele brakowało, a wyścig o Grand Prix Monako Formuły 1 zakończyłby się tragedią! Sergio Perez o mało nie wpadł w dwóch członków obsługi toru.

Na początku wyścigu doszło do incydentu na torze z udziałem próbującego przebijać się do czołówki Charlesa Leclerca. Na torze pojawiło się sporo kawałków z uszkodzonego bolidu Ferrari.

Reklama

Samochód bezpieczeństwa wjechał na tor, a większość kierowców skorzystała z okazji, aby zjechać do boksów i zmienić opony.

W tym samym czasie obsługa toru sprzątała śmieci, które zagrażały bezpieczeństwu kierowców. Funkcyjni sami jednak znaleźli się o krok od śmierci.

Sergio Perez wyjechał z alei serwisowej i gdy przyspieszył, zobaczył przed sobą dwie osoby przebiegające przez tor.

Meksykanin zamieścił na Twitterze film z mrożącego krew w żyłach zajścia.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Kierowca Racing Point był przerażony. "Co jest z tymi porządkowymi? Prawie ich zabiłem! Wszystko z nimi ok?" - krzyczał przez radio do swojego inżyniera.

"Po tym incydencie jestem bardzo zadowolony ze swojego wyniku dzisiaj. Dobrze, że wszyscy możemy wrócić bezpiecznie do domów i naszych rodzin. Mam nadzieję, że taka sytuacja już nigdy więcej się nie powtórzy!" - napisał na Twitterze Sergio Perez.

Meksykanin zajął 13. miejsce. Wygrał broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes GP), a Robert Kubica (Williams) zajął 18. pozycję.

MZ

Formuła 1 - klasyfikacja generalna

1.Lewis Hamilton(W. Brytania/Mercedes)347 pkt
2.Valtteri Bottas(Finlandia/Mercedes)223
3.Max Verstappen(Holandia/Red Bull)214
4.Sergio Perez(Meksyk/Racing Point)125
5.Daniel Ricciardo(Australia/Renault)119
19.Romain Grosjean(Francja/Haas)2
Zobacz pełną tabelę
Dowiedz się więcej na temat: Sergio Perez | Formuła 1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje