Reklama

Reklama

Formuła 1. Roberta Kubicę, po "ataku" Villeneuve'a, broni Dario Katta

Mocna wypowiedź Jacquesa Villeneuve’a pod adresem Roberta Kubicy sprawiła, że w obronie Polaka występują kolejne postaci motosportu. Po byłym kierowcy Formuły 1 Lucasie di Grassim, zdecydowany odpór Kanadyjczykowi dał Dario Katta, szef zespołu wyścigowego Esuka, w którym ścigał się nasz sportowiec.

To reakcje na ostrą ocenę Villeneuve’a, który stwierdził, że skoro Formuła 1 jest najbardziej elitarną serią wyścigową, więc nie powinna się w niej ścigać osoba z niepełnosprawnością, czyli z takimi ograniczeniami, jakie ma Kubica.

Reklama

- To kompletnie absurdalny komentarz - stwierdził Brazylijczyk Lucas di Grassi, były kierowca F1, który w sezonie 2016/2017 został mistrzem świata Formuły E.

Zdecydowanie dalej w reakcji na słowa Kanadyjczyka poszedł prywatnie przyjaciel Kubicy, Dario Katta. W mediach okolicznościowych opublikował oświadczenie o treści, które może pójść w pięty byłemu mistrzowi F1 z 1997 roku. Dlaczego? Bowiem dotyczy bezpośredniej rywalizacji Polaka z Kanadyjczykiem z czasów wspólnego reprezentowania zespołu BMW Sauber.

- Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego Jacques Villeneuve nadal atakuje Roberta Kubicę. Był rok 2006, gdy młody Robert Kubica był trzecim kierowcą zespołu BMW Sauber F1 Team. Podczas Grand Prix Węgier musiał zastąpić Jacquesa Villeneuve’a, stając się pierwszym Polakiem, który zadebiutował w F1. Wyścig jednak nie był dla niego szczęśliwy, bo choć przyjechał na metę jako siódmy, to został zdyskwalifikowany z powodu za lekkiego o 2 kilogramy bolidu - zaczął Katta, po czym w kierunku Kanadyjczyka skierował siarczyste działo.

- Po wyścigu szefostwo BMW Sauber F1 Team zaproponowało Villeneuve'owi, by porównał się z Robertem Kubicą podczas prywatnego testu, aby sprawdzić, który z nich jest lepszym wyborem na pozostałą część sezonu. Po tych testach BMW Sauber ogłosiło, że Kubica, który był znacznie szybszy od Villeneuve'a, pozostanie w zespole na pozostałe Grand Prix. Co zrobił pan Villeneuve? Zdecydował się zakończyć karierę w F1 - wypalił szef Esuki.

Puenta tego oświadczenie też jest jedyna w swoim rodzaju. - Drogi Jacques’ie, minęło już 13 lat, a Robert Kubica nadal jest uważany przez wszystkich (którzy rozumieją F1) za wielki talent, w przeciwieństwie do ciebie. Zatem zrelaksuj się i myśl o jeździe w Nascar lub GT3. Formuła 1 nie jest już dla ciebie, od dawna jesteś za wolny!

Czy Villeneuve poczuje się "ugodzony" i odpowie ze zdwojoną siłą? Wkrótce się przekonamy...

Art

Dowiedz się więcej na temat: Formuła 1 | Jacques Villeneuve | Robert Kubica | Dario Katta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje