Reklama

Reklama

Formuła 1. Robert Kubica w gronie osobowości dekady

Aktualny mistrz świata Lewis Hamilton, szef najlepszego zespołu Mercedesa Toto Wolff oraz... Robert Kubica. Na "papierze" Polak był tylko przedostatnim kierowcą klasyfikacji generalnej zakończonego niedawno sezonu, ale w opinii znanego dziennikarza Joe’a Sawarda, na przestrzeni dziesięciu lat, zasłużył na szczególne uznanie.

Znany brytyjski reporter pokusił się o stworzenie autorskiej listy dziesięciu szczególnych (wyjątkowych) osobowości powoli kończącej się dekady w światku Formuły 1.

Saward swój ranking opublikował w magazynie "Autoweek", umieszczając w gronie tuzów ostatnich dziesięciu lat w królewskiej serii sportów samochodowych właśnie Kubicę.

Polak dostąpił zaszczytu bycia sklasyfikowanym na 8. miejscu, sąsiadując z szefem zespołu Haas Guentherem Steinerem (7.) oraz byłą szefową zespołu Sauber, Monishą Kaltenborn (9.).

"Jeśli szukacie bohaterów i ludzkich historii, nie musicie bardzo zagłębiać się w Formułę 1, ale historia polskiego kierowcy Roberta Kubicy jest niezwykła, nawet jeśli może się wydawać, że nie osiągnął tego, czego chciał. Kubica kiedyś był na kursie do roli kierowcy Ferrari w F1 i byłby świetnym rywalem dla Lewisa Hamiltona, gdyby strasznie nie poturbował się w wypadku samochodowym. Kubica wiedział, że winien jest tylko on sam, ale nie litował się nad sobą. Zamiast tego ciężko pracował, przechodząc szereg operacji, aby stopniowo powrócić do F1, skutecznie prowadząc bolid Williamsa jedną ręką. Fakt, że osiągnął to choćby na jeden sezon, jest niezwykły" - uzasadnił swój wybór Saward.

Reklama

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Jeśli dodamy, że Kubica jest tylko jednym z dwóch, obok arcymistrza Hamiltona, kierowcą w rankingu Sawarda, uzyskujemy dodatkowe potwierdzenie, jak bardzo 35-latek jest ceniony w padoku F1.

Na pierwsze miejsce, w opinii Brytyjczyka, zasłużył Austriak Toto Wolff. Mający polskie korzenie szef Mercedesa po raz pierwszy pojawił się w F1 w 2009 roku, kiedy kupił udziały w zespole Williamsa i dołączył do rady dyrektorów. Jednak w 2013 roku związał się z niemiecką stajnią, czyniąc z Mercedesa prawdziwą maszynkę do wygrania sześciu kolejnych mistrzostw świata konstruktorów (2014-2019).

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje