Reklama

Reklama

Formuła 1. Robert Kubica skomentował dwa piątkowe treningi

Nie ma przełomu - to najważniejszy wniosek z pierwszych dwóch sesji treningowych przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Francji. Robert Kubica za pierwszym razem był sklasyfikowany na 19. miejscu, a popołudniu "wykręcił" najwolniejszy, dwudziesty czas.

To, co można odnotować jako mały plus podczas weekendu wyścigowego we Francji, to ogólne wrażenia Kubicy z toru Paula Ricarda. - Ten tor jest dosyć przyjemny do jazdy, kondycyjnie jest okay - powiedział Kubica przed kamerą Eleven Sports, komentując wysokie temperatury powietrza i asfaltu.

Mimo odległych lokat i sporej straty do najlepszych, Kubica był względnie zadowolony z tego, co przy obecnych możliwościach udało mu się zdziałać na dwóch sesjach treningowych. - Piątek ogólnie przebiegał z planem, bez żadnych wpadek, ale też bez rewelacji. A to, że tor ma szerokie pobocza? To wiedzieliśmy, tu nie odkryliśmy Ameryki - stwierdził Polak.

Reklama

34-latek przyznał także, że skoro inni kierowcy narzekają na szybką degradację opon we Francji, to niech wiedzą, że jemu i George’owi Russellowi jest jeszcze trudniej. - My jeździliśmy tylko na miększej mieszance, a dopiero na sam koniec założyliśmy tą najtwardszą na długi przejazd. Jeśli inni narzekają to nam jest jeszcze gorzej. Najmiększą mieszankę zużywamy nie tylko na przodzie, ale też z tyłu, przez co robi się bardzo ślisko.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Zapytany o uwagi Sebastiana Vettela, który w pewnym momencie drugiej sesji narzekał na "zaparkowane" auto Kubicy w zakręcie numer 11, przez co za bardzo nie mógł ominąć Polaka, ten nie umiał sobie przypomnieć sytuacji, by się do niej odnieść.  - Na zakręcie numer 11 zaparkowałem samochód... Nie wiem, nie wiem, nie kojarzę - skwitował nasz weteran.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | Formuła 1 | F1 | George Russell

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje