Reklama

Reklama

Formuła 1. Robert Kubica po Grand Prix Francji: To nie ten charakter

Robert Kubica finiszował na 18. miejscu w Grand Prix Francji Formuły 1. Polski kierowca zdecydowanie jednak zareagował na pytanie o walkę z kolegą z Williamsa George'em Russellem o przedostatnią pozycję.

Wyścig w Le Castellet wygrał prowadzący w klasyfikacji generalnej i broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton, a drugi był jego kolega z zespołu Fin Valtteri Bottas. Trzecie miejsce zajął Charles Leclerc z Ferrari.

Kubica na mecie wyprzedził Russella oraz Francuza Romaina Grosjeana (Haas), który nie ukończył wyścigu.

- Start był dobry, choć nie rewelacyjny, reakcja była dobra - komentował niedzielną rywalizację Kubica na antenie Eleven Sports.

- Później zabuksowałem kołami, miałem pewne problemy ze sprzęgłem, nie zachowywało się równo. Nie wiedziałem, czego się spodziewać. Udało mi się dobrze wystartować, ale mogło być lepiej - zaznaczył Polak.

Reklama

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

- Pierwsze okrążenie było dobre, prawie się zrównałem z kilkoma kierowcami. Udało mi się zyskać parę pozycji, ale potem wyścig układał się tak, jak się układał - mówił nieco zrezygnowany Kubica.

Nasz kierowca, ze względu na ograniczenia bolidu Williamsa, nie był w stanie zdziałać więcej. - Było OK, na tyle, na ile pozwala sprzęt - podkreślił.

Na pytanie o rywalizację na końcu stawki, w dodatku z kolegą z zespołu, Kubica odpowiedział stanowczo. - Mało się działo, walka o przedostatnie miejsce nie jest za bardzo ekscytująca, to nie ten charakter - mówił Polak. - Staram się robić, co mogę - dodał.

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL