Reklama

Reklama

Formuła 1. Robert Kubica: Myśleliśmy, że gorzej już być nie może

Robert Kubica uważa, że za słabe wyniki Williamsa w tym sezonie Formuły 1 nie odpowiada tylko jedna osoba. Polski kierowca stanął w obronie dyrektora technicznego Paddy'ego Lowe'a, który opuszcza zespół.

Paddy Lowe przeszedł do Williamsa z Mercedesa na początku 2017 roku. Dwa zaprojektowane i zbudowane bolidy pod jego kierownictwem były jednak najwolniejsze w stawce. FW42, którym obecnie jeżdżą Kubica i George Russell, jest jeszcze gorszy niż jego poprzednik. Kłopoty, z jakimi zmaga się stajnia z Grove, wyszły na jaw podczas przedsezonowych testów. Bolid Williamsa dotarł do Barcelony w dwudniowym opóźnieniem, a testy wykazały, że FW42 wyraźnie odstaje od konkurencji. Tymczasem Paddy Lowe udał się na urlop tuż przed startem sezonu i to w momencie potężnego kryzysu, z którego opanowaniem Williams zmaga się do dziś. W pierwszych trzech eliminacjach mistrzostw świata Formuły 1 bolidy stajni z Grove zamykały stawkę.

Kubica został zapytany przez dziennikarzy z Autosport, czy za taki stan rzeczy odpowiada Lowe. "Nie sądzę, aby to była odpowiedzialność jednego człowieka, ale większej grupy ludzi. Niestety, zazwyczaj w takich sytuacjach wysoko postawiona osoba płaci cenę" - stwierdził Polak. "Myślę, że problemy z jakimi się borykamy, narastały z czasem. To nie kwestia ostatniego miesiąca. W zeszłym roku byliśmy w trudnej sytuacji, ale szczerze mówiąc teraz jest jeszcze gorzej. A myśleliśmy, że gorzej już być nie może" - dodał.

W ubiegłym roku Williams zajął ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów zdobywając tylko siedem punktów. Początek obecnego sezonu jest fatalny. Wracający do F1 po ośmiu latach przerwy Kubica oraz debiutujący w "królewskiej" serii Russell o punktach mogą tylko pomarzyć.

"Formuła 1 to złożony sport i wymaga ogromnej pracy zespołowej. Nigdy nie jest tak, że jeden facet może sprawić, że coś pójdzie źle. To samo dotyczy sytuacji, gdybyśmy walczyli o najwyższe cele. Oczywiście jedna osoba może mieć duży wpływ i dlatego sądzę, że Patrick (Head - przyp. red.) może nam pomóc w obecnej sytuacji i zmienić podejście wielu ludzi" - podkreślił Kubica.

Patrick Head, współzałożyciel Williamsa, wrócił do zespołu, żeby pomóc w przezwyciężeniu obecnych problemów. "Dobre rzeczy, które może wnieść do zespołu, to coś więcej niż praca ze mną. Nie znamy się, ale mam do niego wielki szacunek za to co zrobił w przeszłości i co osiągnął w swojej karierze. Był ważną osobą w historii Williamsa. Zdecydowanie może pomóc swoim doświadczeniem i charakterem, więc jest to coś, co według mnie może przynieść korzyść" - zakończył Kubica.

Reklama

Kolejny wyścig sezonu odbędzie się 28 kwietnia. Kierowcy powalczą o Grand Prix Azerbejdżanu.

RK

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje