Reklama

Reklama

Formuła 1. Robert Kubica ma wybrać zespół Racing Point

Po wczorajszym ogłoszeniu przez BMW przyszłotygodniowych testów Roberta Kubicy w serii DTM, wiele wskazuje, że Polak w przyszłym sezonie będzie ścigał się w kategorii aut turystycznych. Jego drugą aktywnością ma być rola kierowcy rezerwowego w Formule 1, a według jednego z branżowych portali nasz kierowca miał zdecydować się na Racing Point.

Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że Kubica zwiąże się w takim charakterze z amerykańskim zespołem Haas. Młody team w Formule 1 na tyle mocno interesował się usługami Polaka, że do Warszawy pofatygował się szef ekipy, Włoch Guenter Steiner.

Co więcej, Haas był chętny, aby 34-latkowi powierzyć prowadzenie bolidu podczas piątkowych treningów, co świadczyłoby o odgrywaniu niebagatelnej roli w rozwoju auta.

Teraz okazuje się, jak informuje branżowy portal racer.com, że Kubica podobno już zdecydował się i wybór ma paść na ekipę Racing Point. Zespół należy do kanadyjskiego multimiliardera Lawrence’a Strolla i jest kontynuacją poprzedniej ekipy, Force India. Synem bogacza jest kierowca zespołu Lance Stroll, który w 2018 roku ścigał się bez sukcesów za kierownicą Williamsa, będąc kolegą Kubicy z zespołu.

Reklama

Na pozostaniu Kubicy w dowolnej roli w F1, jak informuje dziennikarz portalu, zależy nie tylko samemu kierowcy, ale także dąży do tego jego sponsor, firma Orlen.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

"Racing Point również ciężko pracował, aby przekonać Kubicę do przyjęcia roli rezerwowego i kierowcy symulatora w celu wsparcia Sergio Pereza i Lance’a Strolla" - czytamy w racer.com. Portal dodaje, powołując się na własne źródło prosto z Racing Point, że żadna umowa nie została jeszcze podpisana, ale mają nadzieję, że Kubica dołączy do zespołu.

W minionym sezonie Polak ścigał się bolidem Williamsa, dla którego zdobył jedyny punkt w tym sezonie. Było to podczas Grand Prix Niemiec.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje