Reklama

Reklama

Formuła 1. Robert Kubica do dziennikarza: Myślę, że zarobiłby pan

Pytania o przyszłość Roberta Kubicy mnożą się z każdym dniem, ale sam zainteresowany zapewnia, że gra z opinią publiczną w otwarte karty, czyli sam jeszcze nie wie, jak ułoży się jego sportowy kalendarz na przyszły rok. Do ciekawej wymiany zdań, na podchwytliwe pytanie dziennikarza, doszło na antenie radia.

Na razie tylko jedna rzecz wydaje się oczywista, o czym Kubica już bardzo wyraźnie powiedział. Po rozstaniu z Williamsem, z którym kontrakt przestanie obowiązywać z końcem bieżącego sezonu, owszem, nie wyklucza roli trzeciego kierowcy, czyli rezerwowego w jednym z zespołów Formuły 1 w przyszłym sezonie, ale chciałby to łączyć ze ściganiem się w innej serii.

34-letni Polak zdaje sobie sprawę, że już nie ma czasu, by pozwolić sobie na rok bez regularnego ścigania. W tym roku czerpie mocno naciąganą przyjemność z prowadzenia bolidu Williamsa. Jedyny plus jest taki, że to właśnie brytyjski zespół pozwolił mu wrócić do najbardziej elitarnego cyklu na świecie.

Reklama

Kubica znany jest z wypowiedzi, dalekich od dyplomatycznego tonu, a gdy ma ochotę, potrafi rozmawiać z dziennikarzami z dużą domieszką dobrego humoru.

Tak było w audycji "Cztery Pory Roku", czyli cyklicznym programie na antenie Jedynki Polskiego Radia. W pewnej chwili dziennikarz zapytał sportowca, czy jeśli miałby postawić duże pieniądze na to, że Kubica, tak czy inaczej, będzie się ścigał, to byłby w plecy, czy do przodu?

- Myślę, że do przodu.

Dużo do przodu?

- To zależy ile pan postawi i jaki będzie kurs - odparł krakowianin.

Z kolei zapytany, jaka jest szansa na to, że będzie jeździł w barwach zespołu Haas F1 Team, skwitował, że: "taka sama, jak to, że będę jeździł w barwach innego zespołu".

Do zakończenia bieżącego sezonu Grand Prix pozostały już tylko trzy rundy, czyli wyścigi w Stanach Zjednoczonych, w Brazylii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy