Reklama

Reklama

Formuła 1. Robert Kubica cieszy się z "powrotu do domu"

Spory entuzjazm towarzyszy Robertowi Kubicy na starcie nowego sezonu Formuły 1. Polak wprawdzie stracił posadę kierowcy wyścigowego, ale liczy na to, że zamiana Williamsa na Alfę Romeo wyjdzie mu na dobre. Póki co nasz sportowiec autentycznie cieszy się, że powrócił do miejsca, gdzie zaczęła się jego przygoda z najbardziej elitarną serią wyścigową.

Cała ta historia fanom Kubicy od razu przywołuje piękne wspomnienia. Był rok 2006, gdy Polak rozpoczął swoją spektakularną karierę w zespole BMW Sauber. Zaczęło się od licznych startów w sesjach treningowych i podczas testów, aż w połowie sezonu zapadła decyzja, by zajął miejsce rutyniarza Jacquesa Villeneuve’a. Kubica z marszu pokazał, że jest kierowcą najwyższych lotów, bowiem już podczas trzeciego wyścigu o Grand Prix Włoch na torze Monza stanął na trzecim stopniu podium.

O co teraz chodzi w tym sentymentalnym powrocie? Otóż zespół Saubera w 2018 roku został przemianowany właśnie na Alfa Romeo.

Reklama

- Kiedy rozpoczynałem karierę w Formule 1 w 2006 roku, zacząłem ją w Hinwil (siedziba zespołu w Szwajcarii - przyp. red.). Teraz mam 14 lat więcej i odgrywam trochę inną rolę, ale miło jest widzieć te same twarze i tych samych ludzi. Wiele się zmieniło, F1 całkiem sporo się zmieniła, a zespół się rozwija, ale DNA zespołu jest nadal takie samo. W końcu wróciłem do domu i mam nadzieję, że przed nami dobry rok - powiedział Kubica w dniu rozpoczęcia przedsezonowych testów w Barcelonie, a jego słowa cytuje oficjalna strona serii formula1.com.

W dalszej części Kubica doprecyzował, na czym będzie polegała jego praca u boku kierowców wyścigowych zespołu Alfa Romeo Racing Orlen, którymi są Kimi Raikkonen i Antonio Giovinazzi.

- Jako kierowca rezerwowy będę miał kilka obowiązków, innych niż ściganie się, ale to nie znaczy, że czekają mnie wakacje. Będę uczestniczył prawdopodobnie w większości wyścigów lub prawie we wszystkich Grand Prix jako kierowca rezerwowy. Więc na wypadek, gdyby coś się stało Kimiemu lub Antonio, co mam nadzieję nie nastąpi, będę gotowy ich zastąpić - powiedział Polak, który w nadchodzącym sezonie będzie w rytmie startów w serii wyścigowej DTM.

Kubica dodał, że bardzo ważnym narzędziem dla zespołów jest symulator, a Alfa Romeo dysponuje jego nową wersją. O znaczeniu roli Kubicy, jako kluczowej, powiedział szef zespołu Frederic Vasseur. - Zainwestowaliśmy wielką kwotę w symulator. Jest to projekt długoterminowy, ale wszyscy konkurenci idą w tę stronę i na tym polu trwa wielka walka. A obecność Roberta Kubicy na pokładzie wpłynie na nasz rozwój - zakomunikował 51-letni Francuz.

Art

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama