Reklama

Reklama

Formuła 1. Rekordowy czas Charles'a Leclerca, Russell 11.

Charles Leclerc za kierownicą Ferrari "wykręcił" najlepszy czas 1.16,231 od początku tegorocznych testów Formuły 1 na torze Catalunya pod Barceloną. W czwartek za kierownicą Williamsa siedział tylko George Russell, który w swoim najszybszym okrążeniu osiągnął 1.18,130, co dało mu 11. miejsce. Brytyjczyk zrobił 140 "kółek", czyli najwięcej w stawce, o dwa więcej od Leclerca.

Śledź czasy zawodników na żywo!

Finałowa sesja testów dla zespołów F1 rozpoczęła się we wtorek od jazd Russella. W środę przyszła kolej na Kubicę, a dzisiaj do testowania niedomagającego bolidu Williamsa znów przystąpił młody Brytyjczyk.

Wczoraj Kubica uzyskał przedostatni czas w stawce 12 kierowców, ale nie on był celem samym w sobie, ponieważ bolid Williamsa wciąż nie jest konkurencyjny dla najszybszych samochodów w stawce. Wynika to wprost ze słów 34-latka z Krakowa, który tak skomentował środowe jazdy pod Barceloną: "To był udany dzień, jeśli chodzi o zgromadzone dane. Czas się kończy. Jako kierowcy na razie nie pracowaliśmy nad autem wystarczająco długo. Wciąż mamy wiele do sprawdzenia, a do pierwszego wyścigu pozostało niewiele czasu. Także z punktu widzenia inżynierii nie jesteśmy w miejscu, w którym chcielibyśmy być, ale mam nadzieję, że w najbliższych dniach będziemy mogli "pobawić się" z samochodem i zobaczyć, jak zareaguje. Przed nami dużo pracy i musimy sporo poprawić, zanim będziemy mogli osiągnąć maksimum. Mam nadzieję, że start sezonu pójdzie gładko". Kubica przejechał 130 okrążeń, czyli wykręcił ponad 600 kilometrów.

Reklama

Z kolei niegroźny wypadek miał w środę wicemistrz świata Sebastian Vettel (Ferrari). Niemiec nie odniósł obrażeń, ale zniszczył bolid.

Relacja z drugiej części czwartkowych testów:

Godz. 18.00

Jednak koniec testów.

Godz. 17.58

Grosjean wykonał dobre okrążenie, mimo że większość dnia spędził w boksie, to 1.17,854 dało mu dziewiąte miejsce.

Godz. 17.55

Bardzo szybko pojawiła się zielona flaga, kierowcy mają jeszcze kilka minut przedostatniego dnia testów. Na to od razu wyjechali: Ricciardo, Bottas i Albon

Godz. 17.43

Czerwona flaga na torze, oznaczająca przerwanie sesji. Leclerc zatrzymał swoje Ferrari na poboczu toru tuż przed zakrętem nr 9, a na miejsce szybko przybyli porządkowi. Powód? Z bolidu zaczął wydostawać się niewielki obłok dymu. Ferrari na lawecie zostało zwiezione do boksu.

Godz. 17.41

Czy kogokolwiek jeszcze będzie stać na przynajmniej jedno, bardzo szybkie okrążenie?

Godz. 17.24

Po trzech godzinach nieaktywności, wyjazdu na tor po raz pierwszy tego popołudnia doczekał się Romain Grosjean, wyruszając z garażu swoim VF-19. Wcześniej za kierownicą Haasa siedział Kevin Magnussen, a planowe jazdy Grosjeana zostały opóźnione z powodu drobnych problemów z bolidem, a konkretnie kwestią emisji spalin. Francuz zdążył zapoznać się ze żwirową nawierzchnią na zakręcie nr 12...

Tymczasem na czoło stawki, jeśli chodzi o miano najbardziej zapracowanego kierowcy dnia, przedarł się Russell. Brytyjczyk pod względem przejechanych okrążeń wyprzedził nawet Leclerca. Jednak ilość przejazdów nie przekładała się na tempo, bo ciągle najlepszy czas partnera z zespołu Kubicy pochodził z porannej sesji.

Godz. 17.10

Na kilka minut sesja treningowa została przerwana, a stało się tak ponieważ bolid Strolla odmówił posłuszeństwa. Wygląda na to, że doszło do awarii.

Godz. 16.46

Lance Stroll z Racing Point jest trzecim kierowcą, który ma dziś na koncie 100 kółek.

Godz. 16.38

W tym tygodniu Russell pokonał imponującą liczbę okrążeń i ma nadzieję, że Williams będzie mógł zrobić postępy po zawstydzających kłopotach, które miały miejsce w ubiegłym tygodniu.

Godz. 16.31

Daniel Ricciardo "wykręcił" czas 1.17,493 i dzięki temu wskoczył na piąte miejsce. Kierowca Renault zepchnął Russella na 10. pozycję.

Godz. 16.23

Leclerc i Russell są pierwszymi kierowcami, którzy przejechali dziś 100 okrążeń.

Godz. 16.00

Gasly wyleciał w szybkiej części toru i z dużym impetem uderzył w bariery ochronne. Uszkodzenia bolidu są spore i nie wiadomo, czy Francuz wróci jeszcze dziś na tor. Do końca sesji zostały dwie godziny.

Godz. 15.41

Russell na torze. Dla Williamsa to kolejny produktywny dzień, jeśli chodzi i gromadzenie danych. Pytanie tylko, czy pomogą one zespołowi z Grove stworzyć konkurencyjny samochód.

Godz. 15.40

Zielona flaga. Sesja treningowa została wznowiona.

Godz. 15.17

Czerwona flaga. Sesja treningowa została przerwana z powodu wypadku Pierre'a Gasly'ego z Red Bulla. Francuz na szczęście o własnych siłach opuścił bolid. Jak poinformowała strona F1, Gasly został zabrany do centrum medycznego na badania. Służby porządkowe muszą poprawić bariery ochronne i usunąć RB15. Oczywiście samochód Galsly'ego został szczelnie zakryty przed ciekawskimi spojrzeniami konkurencji.

Godz. 14.50

Na torze pojawili się także Leclerc z Ferrari oraz Lando Norris z McLarena. Obaj także korzystają z mieszanki C2. Na tor wyjechał także Russell.

Godz. 14.39

Ricciardo w końcu pojawił się na torze, na który wyjechał na gumach C2 z twardej mieszanki. Pierwsze okrążenie zakończył z czasem 1.20,070.

Godz. 14.26

Na zmianę zdecydowało się także Renault, gdzie Hulkenberga zastąpi Ricciardo, choć na razie nie wyjechał jeszcze na tor. Z kolei Ferrari, wbrew wcześniejszym doniesieniom postanowiło pozostawić na torze Leclerca. Jutro cały dzień w bolidzie ma spędzić Vettel.

Godz. 14.10

Zapowiadana zmiana w zespole Mercedesa. Pierwsze kółka za kierownicą "jedynki" W10 zaczął kręcić Valterri Bottas, który zastąpił Lewisa Hamiltona. Rozpoczął on zmagania na oponach średniej mieszanki.

Relacja z pierwszej części czwartkowych testów:

Godz. 13 - kolejność i czasy:

1. Charles Leclerc, Ferrari, 1.16,231, 55 okrążeń - opony C5
2. Alex Albon, Toro Rosso, 1.16,882, 75 okrążeń - C5
3. Lando Norris, 1.17.084, 66 okrążeń - C5
4. Pierre Gasly, Red Bull, 1.17,091, 44 rundy - C5
5. Nico Hulkenberg, Renault, 1.17,496, 73 okrążenia - C5
6. Lance Stroll, Racing Point 1.17,556, 37 okrążeń - C5
7. Antonio Giovinazzi, Alfa Romeo, 1.17,639, 49 okrążeń - C5
8. Lewis Hamilton, Mercedes, 1.18,097, 85 okrążeń - C2
9. George Russell, Williams, 1.18,130, 45 okrążeń - C5
10. Kevin Magnussen, Haas, 1.18,199, 53 okrążenia - C3

Godz. 12.55 - nowy rekord na zakończenie!

Charles Leclerc w wielkim stylu zakończył przedpołudniową sesję testową. Kierowca Ferrari poprawił swój najlepszy czas do poziomu 1.16,231, ponownie na oponach C5. Tak zakończyła się pełna emocji i świetnych czasów poranna sesja testów pod Barceloną.

Niewielki krok do przodu zrobił także Russell, który po przejechaniu 45. okrążeń już nie był najwolniejszym zawodnikiem w stawce. Czas 1.18,130 nieznacznie pozwolił mu wysforować się przed Magnussena na dziewiątą pozycję, z tym że Duńczyk jeździł na sporo twardszych oponach. Dla porównania, wczoraj Kubica najszybsze okrążenie pokonał w 1.19,367.

Godz 12.45 - Leclerc podkręca rekord

21-letni Leclerc wciąż na najmiększym kauczuku firmy Pirelli za kierownicą Ferrari jeszcze zdołał poprawić swój rekordowy rezultat. Na przejechanie "kółka" potrzebował tylko 1.16,361. Taki wynik robi piorunujące wrażenie, jednak nie było wiadomo, jak ciężkim bolidem jeździł Monakijczyk. Innymi słowy można było tylko domniemywać, ile paliwa znajdowało się w baku jego auta.

Godz. 12.36 - Ferrari na szczycie

Pozycję lidera od Albona w imponującym stylu przejął Leclerc. Kierowca Ferrari na najmiększych oponach C5, a więc najbardziej sprzyjających w sprinterskiej jeździe, ukończył okrążenie w czasie 1.16,658.

Godz. 12.25

Międzyczasie na gumach C4 przyspieszył George Russell, lecz mimo to z czasem 1.18,348 pozostał na ostatnim dziesiątym miejscu, tracąc półtorej sekundy do najlepszych. Oficjalna strona F1 poinformowała, że w brytyjskiej ekipie wciąż trwa walka o nadrobienie straconego czasu z poprzedniego tygodnia, pod względem tempa.

Drugim kierowcą, który pokonał magiczną barierę, został Leclerc, sukcesywnie przyspieszający za kierownicą Ferrari. Monakijczyk osiągał coraz lepsze czasy, aż w końcu przy jego nazwisku pojawił się wynik 1.16,949 - drugi najlepszy rezultat testów.

Godz. 12.15 - kolejny rekord Albona!

23-latek wcale nie poprzestał na śrubowaniu tempa i po chwili osiągnął jeszcze bardziej imponujący rezultat na poziomie 1.16,882, o jedną dziesiątą szybciej niż poprzednio. Po trudnym początku kariery w F1, zawodnik Toro Rosso naprawdę robi teraz spektakularne postępy.

Godz. 12.10 - kolejny nowy rekord

Już nie McLaren, ale Toro Rosso! Nie Norris, ale Albon! Tajlandczyk zanotował kolejny doskonały przejazd, którym jako pierwszy kierowca złamał barierę 1 minuty i 17 sekund. Uzyskany czas 1.16,981 przez żółtodzioba brytyjskiego pochodzenia to bezapelacyjnie najlepszy czas tegorocznych testów na torze Circuit de Catalunya. 

Do południa przyszło czekać na szybkie tempo w wykonaniu Ferrari i zrobił to Leclerc, wykręcając trzeci czas, co pozwoliło mu wskoczyć na trzecie miejsce, przed Albona. Rekordowy wynik Monakijczyka 1.17,253 był zarazem najlepszym czasem testu w wydaniu ekipy spod znaku wierzgającego konia. Oficjalna strona F1 od razu zareagowała ciekawym spostrzeżeniem, czy od tego momentu rywale Scuderii mogą zacząć nerwowo przebierać nogami? Wszak Leclerc uzyskał ten rezultat na niemal najtwardszych oponach, w specyfikacji C2...

Na przeciwległym biegunie wciąż pozostaje Williams, ale Russell znów musi wykonywać mozolną pracę dla zespołu. Stąd bolid ekipy z Grove ponownie został udekorowany metalową konstrukcją przypominającą kratę, tym razem umiejscowioną w środkowej strefie samochodu, gdzie zainstalowano specjalnie czujniki, służące do zbierania danych. Jakby nie mało było dotychczasowych problemów, mimo pogodnej aury w Barcelonie, słońce wciąż nie świeci dla legendarnej "stajni". Otóż żaden kierowca nie przejechał mniej kółek od Russella.

Stan na godz. 11.46

1. Lando Norris, McLaren, 1.17,084, 38 okrążeń
2. Pierre Galsy, Red Bull, 1.17,091, 35 okrążeń
3. Alex Albon, Toro Rosso, 1.17,426, 45 okrążeń
4. Nico Hulkenberg, Renault, 1.17,496, 44 okrążenia
5. Lance Stroll, Racing Point 1.17,556, 32 okrążenia
6. Lewis Hamilton, Mercedes, 1.18,097, 44 okrążenia
7. Kevin Magnussen, Haas, 1.18,199, 51 okrążeń
8. Charles Leclerc, Ferrari, 1.18,344, 29 okrążeń
9. Antonio Giovinazzi, Alfa Romeo, 1.18,358, 38 okrążeń
10. George Russell, Williams, 1.19,232, 26 okrążeń

O tym, jak szybki to był poranek i przedpołudnie świadczył fakt, że aż pięciu zawodników po niespełna trzech godzinach miało czas na poziomie 1 minuty i 17 sekund. Póki co ostatnim, który wszedł do tego grona, był Lance Stroll. Pozostali to naturalnie Norris i Gasly, a także Albon oraz Huelkenberg.

Cóż to była za pogoń! Gasly'emu zabrakło zaledwie siedmiu tysięcznych sekundy, by wyrównać czas Norrisa. Niemniej rezultat 1.17,091 jest drugim najszybszym czasem testu - także na kauczuku C4, co pokazuje, że wciąż są rezerwy.

Z próbą szybkiej riposty ruszył Albon i nawet przez chwilę był na dobrym kursie, świetnie radząc sobie na pierwszym sektorze, ale ostatecznie nie "złamał" bariery 1.17,4.

Godz. 11.23 - rekord!

Najszybszy czas zimowych testów od tego momentu należy do Lando Norrisa. Zawodnik McLarena na oponach C4 "pofrunął" po imponujący wynik 1.17,084. To o niespełna jedną dziesiątą szybciej niż poprzedni najlepszy czas, który wczoraj osiągnął jego kolega z zespołu, Carlos Sainz (1.17,144).

W końcu na szczyt powrócił Albonz Toro Rosso (1.17,480). Nawet oficjalna strona Formuły 1 odnotowała fakt, że było to naprawdę imponująco przejechane okrążenie, biorąc pod uwagę, że samochód Tajlandczyka był "obuty" w opony Pirelli C3, a więc znacznie twardszych niż dotąd najszybszy Huelkenberg.

Na półmetku przedostatniego dnia testów od rywali tradycyjnie odstaje bolid Williamsa, prowadzony przez Russella. Kolega Kubicy z zespołu na swoim najszybszym 21. okrążeniu miał 1.19,232 (ostatni, 10. wynik), tracąc niespełna pół sekundy do Magnussena z zespołu Haas.

Gorszy nie miał zamiaru być Huelkenberg, przy czym Niemcowi sprzyjała charakterystyka opon. Kierowca Renault ruszył w pościg za najlepszym czasem na najmiększej mieszance C5 (1.17,496) i na swoim 45. okrążeniu wysforował się na prowadzenie.

Krótko przed godziną 11 zaczęło się tasowanie na umownym fotelu lidera. Wynik Hamiltona poprawił na swoim 25. "kółku" Gasly. Zawodnik Red Bulla pokonał okrążenie w czasie 1.17,911 i Francuz został nowym liderem na szczycie czwartkowej "listy przebojów". Trwało to tylko chwilę, bo wkrótce jeszcze szybciej na pomiarze zameldował się Norris. Kierowca McLarena, na takich samych oponach jak Gasly (C3), wysforował się na prowadzenie z wynikiem 1.17,838.

Tymczasem jeszcze lepiej zaczął prezentować się Hamilton, w dodatku na mieszance opon C2, czyli drugiej najwolniejszej w palecie od C1 do C5. W końcu Brytyjczyk na swoim 18. okrążeniu pomiarowym osiągnął 1.18.097 i od tego momentu to obecny czempion zaczął legitymować się najlepszym rezultatem w stawce. Czy to już ten dzień, w którym goniący Ferrari Mercedes zaczął ujawniać swoje prawdziwe tempo?

Dopiero przed godziną 10 na torze pojawił się Charles Leclerc (Ferrari), od razu wykręcając czwarty wynik 1.19,4, o sekundę za obecnym liderem Albonem.

Pierwszym zawodnikiem, któremu zmierzono czas, był Hamilton, ale rezultat 2.01,389 nie przynosił chluby pięciokrotnemu mistrzowi świata. Z łatwością poprawił go Tajlandczyk Albon, który uzyskał czas 1.26,372, a po 21. okrążeniach zawodnik Toro Rosso wyśrubował go do 1.18:435.

W czwartek na tor w pierwszym szeregu wyjechali, poza Russellem, Lando Norris (McLaren), Kevin Magnussen (Haas), Alexander Albon (Toro Rosso), Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo), Nico Huelkenburg (Renault), Lance Stroll (Racing Point), a następnie na okrążeniu instalacyjnym pojawił się Pierre Gasly (Red Bull).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje