Reklama

Reklama

Formuła 1. PKN Orlen ma dużo szersze plany związane z Robertem Kubicą i całym motorsportem

Pierwszego dnia 2020 roku gruchnęła wiadomość, że Robert Kubica pozostaje w Formule 1 w charakterze kierowcy rezerwowego i rozwojowego. Został członkiem zespołu Alfa Romeo Racing, którego sponsorem tytularnym stał się państwowy gigant PKN Orlen. Już okazuje się, że plany koncernu są dużo szersze i nie można nawet wykluczyć, co brzmi dość sensacyjnie, chęci posiadania własnego zespołu.

W ostatnich tygodniach Kubica najczęściej był łączony z rolą rezerwowego w zespołach Haasa, później najwięcej przesłanek wskazywało na Racing Point, aż w końcu ogłoszono kontrakt z inną stajnią.

PKN Orlen został tytularnym sponsorem zespołu Alfa Romeo Racing w sezonie 2020 Formuły 1, stąd pełna nazwa zespołu od teraz będzie brzmieć Alfa Romeo Racing Orlen. Kierowcami wyścigowymi zespołu na najbliższy sezon pozostają Włoch Antonio Giovinazzi i rutynowany Fin Kimi Raikkonen, co oznacza, że Kubica będzie pełnił obowiązki trzeciego kierowcy.

Reklama

Polak jednak będzie miał do odegrania niebagatelną rolę, bowiem ma jeździć w piątkowych treningach, co w rozmowie z TVP Sport potwierdził prezes Orlenu Daniel Obajtek. "Oczywiście, zobaczymy Roberta Kubicę, ale chcę jeszcze powiedzieć, że z Robertem mamy zdecydowanie szersze plany. I to nie jest ostatnia rzecz, którą realizujemy. Sądzę, że niebawem dowiecie się państwo o następnych aktywnościach w tym zakresie" - zapowiedział szef koncernu.

Szczegóły nie zostały ujawnione, ale nie jest tajemnicą, że Kubica ma być bardzo blisko związania się z prestiżową serią samochodów wyścigowych DTM. W grudniu Polak testował superszybki "bolid z dachem" zespołu BMW i zaprezentował się bardzo korzystnie. Emocje podsyciło samo BMW, które już ogłosiło niemal pełny skład wyścigowy przed rozpoczynającym się w kwietniu sezonem, trzymając w tajemnicy już tylko jedno wolne miejsce...

A wracając do Formuły 1 i wyboru Alfy Romeo, prezes Obajtek tak uzasadnił tę decyzję: "Też rozmawialiśmy z innymi zespołami, ale tu warunki ze strony Alfy były jak najbardziej korzystne, a zwłaszcza m.in. to, że jesteśmy sponsorem tytularnym. To dla nas było bardzo istotne i bardzo ważne".

W tej samej rozmowie prezes Obajtek miał przyznać, że bycie sponsorem tytularnym w Formule 1 nie jest szczytem marzeń Orlenu. Czyżby koncern chciał mieć własny zespół? Takiego scenariusza nie wykluczył.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL