Reklama

Reklama

Formuła 1. Max Verstappen w żałobie po śmierci dziadka Fransa

"Radość i smutek są często blisko siebie" - skomentował w krótkim oświadczeniu Max Verstappen, który w niedzielę wygrał wyścig o Grand Prix Brazylii, a wkrótce przyszła wiadomość o śmierci jego dziadka, Fransa Verstappena.

Holenderskie media informują, że nestor Verstappen zmarł w poniedziałek w jednym z hospicjów. W 2017 roku zdiagnozowano u niego chorobę nowotworową, a ostatnio jego stan zdrowia uległ pogorszeniu. To właśnie wtedy został przyjęty do hospicjum. Miał 72 lata.

Reklama

Relacje na linii Frans, jego syn Jos oraz Max nie były sielanką, kilka lat temu padały nawet poważne oskarżenia, jednak dziadek emocjonował się karierą wnuka i nie krył wzruszenia. Na początku tego roku, w rozmowie z portalem z Limburgii (1limburg.nl) miał powiedzieć, że sukcesy Maksa, który robi furorę za kierownicą bolidu Red Bulla, przyprawiają go o gęsią skórkę. 

W tym sezonie 22-latek ustrzelił już hat-trick. Po wygranych w wyścigach o Grand Prix Austrii i Niemiec, tym razem stanął na najwyższym stopniu podium na torze Interlagos. W klasyfikacji generalnej po 20 z 21 wyścigów Verstappen z dorobkiem 260 punktów zajmuje trzecie miejsce.

Dziadek do tego stopnia był dumny z wnuka, że w lokalnym klubie w Montfort, gdzie mieszkał i gdzie urodził się Jos, ponoć regularnie organizował imprezy z dużym ekranem, aby można było oglądać wyścigi Maksa.

Jedno z lokalnych źródeł podało, że ciało Fransa Verstappena zostanie poddane kremacji.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Max Verstappen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje