Reklama

Reklama

Formuła 1. Liberty Media pracuje nad atrakcyjnością F1

Nowy właściciel Formuły 1 firma Liberty Media od dłuższego czasu głowi się nad tym, jak zwiększyć atrakcyjność zawodów i jak przyciągnąć większą liczbę kibiców na trybuny oraz przed telewizory. Dyrektor zarządzający F1 Ross Brawn zapewnił, że sezon 2018 przyniesie wiele technologicznych nowinek, które zwiększą zainteresowanie fanów.

Jedną z bolączek Formuły 1 jest spadająca atrakcyjność zawodów. Brakuje niesamowitych rywalizacji, niespodziewanych wyników i większej liczby manewrów wyprzedzania. Włodarze F1 próbują to przywrócić różnymi zmianami w budowie bolidów i jednostek napędowych, ale również obecny sezon pokazał, że czołówka pozostała ta sama, a najlepsze wciąż są Mercedesy.

Reklama

Liberty Media próbuje pracować nad różnymi rozwiązaniami, które uatrakcyjnią rywalizację. Praca nad modernizacją bolidów i silników to jednak długotrwały proces. Właściciele F1 skupili się na innych kwestiach. Mianowicie chodzi o technologię, która ma przybliżyć kibicom każdy aspekt wyścigu. - Szczerze mówiąc, F1 jest trochę jak start-up, ponieważ prawie nic nie zostało zrobione w kwestii dostępności tego sportu w Internecie i mediach społecznościowych. Mamy szansę, żeby to zmienić. To będzie dla nas świeży początek. W następnym roku kibice zobaczą kilka naprawdę ekscytujących rzeczy - wyjawił dyrektor zarządzający F1 Ross Brawn.

Sean Bratches, dyrektor handlowy, zapowiedział, że w następnym sezonie będą dostępne specjalne transmisje internetowe. Natomiast Brawn dodatkowo zwrócił uwagę, że Liberty Media nie zapomniało o kibicach, którzy przychodzą na wyścig. - W F1 jest tak dużo informacji, że grzechem byłoby nie ukazanie jej w jakimś kształcie fanów i entuzjastom.

- Chcemy również, żeby zwykły kibic zrozumiał, na czym to wszystko polega. Musimy stworzyć specjalny system. To najważniejsze zadanie - zakończył Brawn.

W niedzielę zostanie rozegrany ostatni wyścig tego sezonu - Grand Prix Abu Zabi. Mistrzem świata już wcześniej został Lewis Hamilton (Mercedes). Po GP odbędą się testy opon Pirelli, w których udział weźmie Robert Kubica. Polak poprowadzi bolid Williamsa.

DM

Dowiedz się więcej na temat: Ross Brawn

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje