Reklama

Reklama

Formuła 1. Lewis Hamilton: Zrobiłem, co mogłem

Lewis Hamilton powiedział, że "zrobił, co mógł", zajmując dopiero szóste miejsce w kwalifikacjach przed Grand Prix Turcji Formuły 1, najgorsze od ponad dwóch lat.

Mercedes osiągał pole position w 14 przypadkach z rzędu, w tym we wszystkich 13 w tym sezonie. Tym razem jednak podczas deszczowych kwalifikacji na torze Istanbul Park, "Srebrne Strzały" nie umiały znaleźć szybkości i Anglik uplasował się dopiero na szóstym miejscu, tracąc prawie pięć sekund do zwycięzcy - Kanadyjczyka Lance'a Strolla.

Reklama

Hamiltona, który w 2020 roku wywalczył aż dziewięć pole position, wyprzedzili dwaj kierowcy Racing Points, dwa kierowcy Red Bulla i Danieli Ricciardo z Renault.

"Staraliśmy się ze wszystkich sił, zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy i to było najszybciej, jak mogliśmy pojechać" - tłumaczył Hamilton.

Problemy z torem pojawiły się nawet wcześniej, zanim zaczął padać mocny deszcz.

"Tor jest po prostu straszny, to tak jakbyśmy jeździli na lodzie" - mówił Hamilton.

"Niektórzy założyli lepsze opony niż my. Wszyscy walczyli, ale niektórzy byli lepsi. Co do mnie to zrobiłem, co mogłem. Nie kręciłem się, nie popełniłem błędów, więc ogólnie jestem szczęśliwy. Zrobiłem wszystko, co mogłem, z tym, co miałem" - mówił Anglik.

Mimo wszystko Hamilton jest bardzo blisko zapewnienia sobie już siódmego tytułu mistrza świata kierowców Formuły 1. Wystarczy, że lider klasyfikacji generalnej skończy wyścig przed kolegą z zespołu Valtterim Bottasem. Fin w kwalifikacjach był dziewiąty.

Niedzielne Grand Prix Turcji rozpocznie się o 11.10 czasu polskiego.

Dowiedz się więcej na temat: Lewis Hamilton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje