Reklama

Reklama

Formuła 1. Lewis Hamilton wygrał Grand Prix Węgier, Robert Kubica 19.

Lewis Hamilton z Mercedesa po raz siódmy w karierze wygrał na torze Hungaroring wyścig o Grand Prix Węgier. Brytyjczyk po pasjonującej pogoni wyprzedził startującego z pole position i długo liderującego Maksa Verstappena z Red Bulla. W obecności dziesiątek tysięcy polskich fanów zgodnie z przewidywaniami zaprezentował się Robert Kubica, który był 19., ostatni w gronie sklasyfikowanych kierowców.

Hamilton dokonał wprost niemożliwego, ale dzięki wyjątkowemu talentowi oraz zmysłowi taktycznemu swoich inżynierów, na trzy okrążenia przed metą zapewnił sobie wygraną na Węgrzech. Jednak w pewnym momencie już nic nie zapowiadało takiego scenariusza. Ba, tylko niepoprawny fan aktualnego mistrza świata mógł liczyć na to, co stało się w ostatnich minutach...

Po świetnym starcie Max Verstappen obronił na dojeździe do pierwszego zakrętu pierwszą pozycję i nieprzerwanie przewodził stawce. Na 26. okrążeniu rewelacyjnie dysponowany kierowca zjechał na zmianę opon, wyjeżdżając po pit-stopie na tor na drugim miejscu, ze stratą ponad 18 sekund do Hamiltona. To zwiastowało pojedynek strategów, bo Mercedes głowił się, w jakim momencie ściągnąć do boksu jadącego na pierwszym miejscu aktualnego mistrza świata.

Reklama

Tymczasem na nowym świeżym komplecie opon Holender spisywał się znakomicie, bijąc rekordy w kolejnych sektorach toru. Wszystko wskazywało na to, że Brytyjczyk ma zbyt mały zapas czasu, by obronić pierwszą pozycję. I wkrótce tak się stało. Hamilton zjechał na pit-stop, który w dodatku jak na standardy w F1 trwał bardzo długo, bo aż 4 sekundy i po wyjeździe na tor wszystko wróciło do normy. Pozycję lidera na 32. okrążeniu odzyskał Verstappen, a jego przewaga nad Hamiltonem wzrosła do sześciu sekund.

Jednak wtedy zaczęły dziać się rzeczy niesamowite. Hamilton na twardym komplecie opon jechał w nieprawdopodobnym tempie, w szalony sposób niwelując stratę i po zaledwie czterech okrążeniach już był na "ogonie" Verstappena, co zwiastowało kapitalne emocje.

I Brytyjczyk w końcu ruszył do śmiałych ataków. Przeprowadził trzy próby wyprzedzenia kierowcy Red Bulla, jedną po drugiej, a za ostatnim razem aż wyjechał poza obręb toru. Wszystko zakończyło się dla niego dobrze, bez zniszczeń bolidu, ale liderem pozostał Verstappen, który zaczął wznosił się na wyżyny swoich umiejętności i z powrotem budował przewagę. "Cisnę, ale co więcej mogę zrobić?" - komunikował przez radio Hamilton, który jakby nieco stracił impet. Okazało się, że tylko na chwilę, Brytyjczyk znów zniwelował dystans i cały czas czyhał na okazję, by objąć prowadzenie.

Na 49. okrążeniu zespół Mercedesa sięgnął po ostatni wariant, ściągając Hamiltona do alei serwisowej, korzystając z gigantycznej przewagi nad kierowcami Ferrari, Sebastianem Vettelem i Charlesem Leclerkiem. Mistrz świata ruszył do ścigania na pośredniej mieszance i miał 20 "kółek", by w jakiś zupełnie niezwykły sposób spróbować dobrać się do skóry Verstappenowi. I tak się stało, końcówka wyścigu znów była bardzo emocjonująca.

Aż nie chciało się wierzyć, ale mistrz dopiął swego! Na 67. okrążeniu Hamilton w końcu przedarł się przed Verstappena, który okazał się bezbronny jadąc na zupełnie zużytych oponach. Lewis fantastycznym manewrem po zewnętrznej z łatwością objechał Holendra, który chwilę potem był już w alei, by dokończyć wyścig na nowych gumach. Na pocieszenie kierowcy Red Bulla pozostało "wykręcenie" najszybszego czasu okrążenia.

Z zawodników Williamsa błysnął tylko George Russell. Brytyjczyk zajął 16. miejsce, z kolei Kubica jako jedyny został trzy razy zdublowany i zamknął stawkę na 19. pozycji. Do mety nie dojechał Romain Grosjean z Haasa, któremu posłuszeństwa odmówił bolid.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Przebieg wyścigu:

16.48 - Hamilton zwycięzcą na Hungaroringu. To 81. wygrana Brytyjczyka w karierze i 7. na Hungaroringu! Fantastyczna walka z Maksem Verstappenem, zakończona happy-endem dla aktualnego mistrza świata.

16.47 - zgodnie z przewidywaniami rekord okrążenia ustanowił Verstappen

16.45 - W walce o trzecie miejsce przetasowanie w obrębie Ferrari. Vettel wyprzedził Leclerca

16.44 - w tej szalonej pogoni opony Verstappena się "skończyły" i, jako że walka o zwycięstwa była już rozstrzygnięta, Holender zjechał po świeży komplet gum na finisz wyścigu

16.42 - 67. okrążenie! Coś niesamowitego! Hamilton przedarł się przed bezbronnego Verstappena. Fantastyczny manewr mistrza świata po zewnętrznej, który z łatwością objechał Holendra

16.41 - Hamilton znów "siedzi" na ogonie kierowcy Red Bulla

16.40 - pięć okrążeń i tylko trzy sekundy różnicy - Verstappen w ogromnych opałach

16.38 - jest szansa, że za chwilę dojdzie do fantastycznego pojedynku o zwycięstwo!

16.37 - do mety pozostało już tylko osiem okrążeń, cóż za emocje! Hamilton jedzie na limicie, ale ryzyko przynosi skutek i strata do lidera znika w oczach

16.33 - czterech kierowców, w tym Kubica i Russell, mieli wątpliwą przyjemność po dwa razy przepuszczać najszybszych zawodników

16.30 - szybkie odrabianie strat przez Hamiltona dobiegło końca, strata wynosi ponad 14 s, a do zakończenia pozostało zaledwie dwanaście "kółek"

16.29 - jadący na czwartym miejscu Vettel traci do lidera, uwaga, już minutę! To musi być frustrująca świadomość towarzysząca byłemu mistrzowi świata

16.25 - zespół Mercedesa może być zadowolony, Hamilton realizuje cel, odrabiając stratę do Holendra. Jednak czy wystarczy mu czasu?

16.23 - na 52. okrążeniu zakończył się wyścig dla pierwszego z kierowców. Pechowcem okazał się Grosjean z Hassa.

16.21 - Hamilton wyjechał na tor ze stratą 19 sekund i wyraził powątpiewanie, czy sięgnięcie po tę strategię okaże się dobrym posunięciem w pogoni za Verstappenem

16.18 - ponowna wizyta Hamiltona w alei. Brytyjczyk wyjechał na tor na pośredniej mieszance opon.

16.17 - potężna strata jadących na trzecim i czwartym miejscu Leclerca i Vettela. To deklasacja Ferrari

16.16 - jadący na 17. miejscu Russell ma niewielką przewagę nad Strollem i Giovinazzim

16.15 - zużycie hamulców w bolidzie Hamiltona się poprawia. To tłumaczy, dlaczego Brytyjczyk znów ruszył w pogoń i zniwelował stratę do sekundy

16.13 - "potrzebują pełnej mocy" - zawołał przez radio Verstappen. "Ale taką masz" - dostał odpowiedź.

16.11 - Bottas przebił się już na dziewiąte miejsce, gdy dostał informację przez radio, że wkrótce będzie przepuszczał Verstappena. Czyżby zespół liczył, że w jakiś sposób "pomoże" Hamiltonowi?

16.08 - Hamilton "ciśnie", ale jego strata wzrosła do 2 s

16.07 - aż 5,8 s trwał pit-stop Vettela

16.05 - Hamilton przeprowadził trzy ataki, jeden po drugim, na pozycję lidera. Za ostatnim razem aż wyjechał poza obręb toru, ale wszystko zakończyło się dla niego dobrze. Liderem nadal był Verstappen

16.03 - tymczasem na końcu stawki ostatnie miejsce nieprzerwanie okupuje Kubica, a jego strata do wyprzedzającego go Giovinazziego wynosi blisko 10 sekund

16.01 - Hamilton już na "ogonie" Verstappena - szykuje się fenomenalna walka o pierwsze miejsce!

15.59 - "Lewis Hamilton jest za tobą, spodziewaj się ataku" - taki komunikat otrzymał Verstappen. Opony Hamiltona są "świeższe" o sześć okrążeń.

15.59 - Hamilton doskonale radzi sobie na twardych oponach, ekspresowo niwelując stratę z 6 s do sekundy!

15.55 - bardzo długi pit-stop Hamiltona, trwający aż 4 sekundy, po którym wszystko wróciło do normy. Pozycję lidera na 32. okrążeniu odzyskał Verstappen, wyprzedzając Hamiltona o sześć sekund

15.52 - przewaga Hamiltona systematycznie topnieje. Co wymyślą stratedzy Mercedesa, by spróbować przechytrzyć Red Bulla i doskonale dysponowanego Verstappena?

15.51 - bardzo dobrze wyliczony moment przeprowadzenia pit-stopu przez Ferrari. Leclerc wrócił na tor na 4. pozycji, przed Sainzem

15.48 - Verstappen wyjechał na tor na drugim miejscu, tracąc ponad 18 s do Hamiltona. Jednak Brytyjczyk wkrótce zapewne też zjedzie na wymianę opon

15.47 - Lider wyścigu Verstappen zjechał na pit-stop. Zmiana opon trwała 2,6 s, co na standardy tego zespołu trwało dość długo

15.46 - Kwiat wyprzedził Grosjeana i wskoczył na 15. miejsce

15.43 - "tracę przyczepność" - zgłasza Verstappen, który podobnie jak Hamilton jedzie na pośredniej mieszance

15.40 - przewaga Verstappena nad Hamiltonem spadła do nieco ponad sekundy. Straty kolejnych kierowców Leclerca i Vettela są już spore

15.39 - Na 20. okrążeniu Kubica zjechał do alei serwisowej, na jego kołach pojawiły się twarde opony. Po wyjeździe na tor Polak znów zamykał stawkę

15.38 - ostra walka jadących w środku stawki kierowców Toro Rosso, Kwiat wyprzedził Albona

15.35 - Verstappen zapytał przez radio, czy wiatr przybiera na sile. W odpowiedzi dostał informacje, że warunki wietrzne pozostają niezmienne

15.34 - Russell spadł na 17. lokatę, wyprzedzony przez Fina z Mercedesa. Między kierowcami Williamsa jadą Stroll i Giovinazzi

15.33 - Bottas odzyskuje pozycje, awansował na 17. miejsce. Jednak przy wyprzedzaniu Strolla podjął duże ryzyko i bolidy obu kierowców niemal się "pocałowały"

15.32 - "nie mam mocy na prostej" - zameldował swojemu zespołowi Huelkenberg z Renault

15.31 - cały czas bardzo dobrze spisują się kierowcy McLarena Sainz i Norris, którzy zajmują kolejno 5. i 6. miejsca

15.30 - mimo ogromnej przewagi Kubicy nad Bottasem, który musiał zjechać do alei serwisowej po uszkodzeniu bolidu, Polak już jest na plecami Fina

15.29 - 14. miejsce stracił Russell. Brytyjczyka wyprzedził Magnussen z Hassa

15.27 - Hamilton wykręcił najszybsze okrążenie, z kolei Ricciardo wyprzedził Strolla i wskoczył na 16. miejsce

15.25 - sędziowie orzekli, że przygoda między Leclerkiem i Bottasem nie wymaga ich interwencji, a zatem panel nie będzie orzekał o jakiejkolwiek karze

15.24 - "w tym momencie myślimy o planie A" - został poinformowany przez radio Leclerc. Co to oznacza? Zespół Ferrari na razie trzyma się pierwszej strategii na wyścig

15.22 - czternastu kierowców rozpoczęła wyścig na pośredniej mieszance opon. Czterech na miękkim kauczuku, a dwóch na twardym ogumieniu

15.21 - świetne tempo Verstappena, Holender z Red Bulla powiększa przewagę nad mistrzem świata Hamiltonem

15.21 - Bottas wyjechał na ostatniej pozycji, ze stratą 15 s do Kubicy

15.20 - tak jak należało się spodziewać, Bottas zjechał do alei serwisowej, a wymuszony pit-stop trwał aż 14,7 s

15.17 - za plecami Verstappena jadą Hamilton i dwaj kierowcy Ferrari: Leclerc i Vettel

15.16 - mamy trzecie okrążenie, a więc kierowcy już mogą zacząć korzystać z DRS-u

15.15 - szybkie po starcie doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła w bolidzie Bottasa, konieczne okazało się zjechanie do alej serwisowej

15.15 - natomiast Russell zyskał jedną pozycję i jedzie 14.

15.14 - niestety Robert Kubica już spadł na 20. miejsce, wyprzedzony przez Ricciardo

15.14 - przetasowanie w Mercedesie, Hamilton przed Bottasem

15.13 - Verstappen obronił na dojeździe do pierwszego zakrętu pierwszą pozycję i przewodzi stawce

15.13 - kierowcy ruszyli!

15.12 - trwa okrążenie instalacyjne.

15.10 - zaczynamy!

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | Formuła 1 | Lewis Hamilton | Max Verstappen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje