Reklama

Reklama

Formuła 1. Lewis Hamilton nie zostanie ukarany

Lewis Hamilton nie poniesie konsekwencji z powodu koszulki, w której pokazał się podczas ostatniego GP Toskanii. Niektórzy działacze władz Formuły 1 twierdzili, że Anglik tym razem przesadził.

Lewis Hamilton wygrał kolejne GP i brakuje mu już jednej wygranej do wyrównania rekordu Michaela Schumachera. Legendarny kierowca triumfował w 91 wyścigach, a Anglik ma już na swoim koncie 90 wygranych zawodów. Po ostatnim GP Toskanii Hamilton był na pierwszych stronach gazet nie tylko ze względów sportowych. 

Reklama

Kierowca Mercedesa pojawił się z koszulką, na której widniał napis: "Areszt dla policjantów, którzy zabili Breonnę Taylor". 

Początkowo podejrzewano, że Hamilton może ponieść konsekwencję pokazania się w tej koszulce i otrzymać karę za nadmierne zaangażowanie polityczne. Przepisy FIA zabraniają tego typu manifestacji przez kierowców. 

Jak podaje "BBC Sport" organizacja ostatecznie zdecydowała się nie rozpoczynać postępowania przeciwko Hamiltonowi. Według nich napis nie naruszył przepisów, jednak FIA dodała, że doprecyzuje w przepisach, jakie napisy będą dozwolone na koszulkach przed i po wyścigach. 

- Cokolwiek zrobi to będziemy go wspierać. Zespół walczy ze wszelkimi rodzajami dyskryminacji i rasizmem. Akcja Black Lives Matter jest ważna dla nas wszystkich i będziemy wspierać Lewisa w jego działaniach - skomentował sytuację szef teamu Mercedes Toto Wolff. Hamilton w ostatnim czasie bardzo mocno angażuje się w akcje społeczne. To właśnie dzięki niemu ekipy F1 jak i sama organizacja włączyły się do walki przeciwko dyskryminacji i nietolerancji.

Zobacz relację z GP Toskanii. Hamilton z 90. wygraną!

PA

Dowiedz się więcej na temat: Lewis Hamilton | Mercedes | Black Lives Matter

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje