Reklama

Reklama

Formuła 1. Kubica zabrał głos w sprawie udziału w treningach

Robert Kubica wciąż czeka na początek sezonu Formuły 1. Polak nie może liczyć w tym roku na starty w wyścigach. Ma jednak wziąć udział w kilku treningach i - jak sam przyznał - pandemia koronawirusa i związana z nią reorganizacja sezonu nie powinny mu w tym przeszkodzić.

Po zakończeniu poprzedniego sezonu Kubica rozstał się z Williamsem, co postawiło jego przyszłość w F1 pod sporym znakiem zapytania.

Reklama

Przez wiele lat spędzonych w gronie najlepszych kierowców na świecie Polak wypracował sobie jednak ogromną renomę. Nie zdołał jej zniszczyć wypadek z 2011 roku, ani słabe wyniki osiągane za kierownicą Williamsa, którego bolid nie był w stanie rywalizować z resztą stawki.

Zainteresowanie Kubicą wyrażało więc wiele zespołów. Ostatecznie krakowianin podpisał umowę z Alfą Romeo, zyskując status kierowcy rezerwowego i testowego. Nie może więc liczyć na starty w wyścigach, lecz miał pojawić się na kilku torach w trakcie piątkowych treningów. Tych planów nie powinna pokrzyżować nawet pandemia koronawirusa, która storpedowała kalendarz Formuły 1.

- Na pewno będziemy o tym rozmawiać. Najpierw musi się wyklarować sytuacja, a dopiero później usiądziemy. Moje piątkowe treningi to nie tylko okazja do przejażdżki. Chodzi o to, by mieć konkretną wiedzę na temat bolidu - tego, jak się prowadzi i jak wpływają na to poszczególne zmiany - by rozwijać symulację. To dla zespołu spora inwestycja. Myślę, że nadal będę jeździł w tych piątkowych treningach - mówił Kubica na kanale PTV Płocka Telewizja na platformie YouTube.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | Formuła 1 | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje