Reklama

Reklama

Formuła 1. Kubica: Ten jeden punkt jest jak zwycięstwo w Grand Prix

Zdecydowanie nie tak Robert Kubica wyobrażał sobie powrót do Formuły 1. Polak po jednym sezonie w bolidzie Williamsa żegna się z rolą kierowcy wyścigowego i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek będzie mu dane ścigać się w najbardziej prestiżowej serii. Na osłodę naszemu kierowcy pozostaje jeden punkt, który jest jedynym dorobkiem brytyjskiej stajni, a krakowianin tę zdobycz porównuje do wygranej.

Jeden jedyny punkt przyniosło Kubicy deszczowe Grand Prix Niemiec, które odbyło się pod koniec lipca. Na torze Hockenheimring Kubica zapunktował po raz pierwszy po 3179 dniach przerwy. Początkowo Polak był poza najlepszą dziesiątką, ale po karach dla Kimiego Raikkkonena i Antonia Giovinazziego przesunął się na 10. lokatę.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Dzisiaj, gdy nadszedł czas podsumowań, bo weekendem wyścigowym w Abu Zabi Polak żegna się z Williamsem i rolą kierowcy wyścigowego, wrócił pamięcią do wyżej wymienionej rundy GP.

Reklama

- Sam fakt, że z Williamsem zdobyłem jeden punkt, to tak, jakbyśmy w tym roku wygrali wyścig - ocenił 34-letni Kubica w rozmowie z telewizją Eleven Sports.

Czy Kubica żałuje, że nie żegna się z Formułą 1 w takich okolicznościach, które uniemożliwiłyby mu bycie czołowym kierowcą i udowodnienie, że wciąż jest w stanie walczyć o wysokie miejsca? Odpowiedź jest oczywista:

- Wiadomo, że każdy by wolał, żeby kończyć i mieć satysfakcję z ostatniego wyścigu sezonu. Jednak trzeba być realistą i nie wiadomo, czy to będzie mój ostatni w karierze wyścig, czy nie, ale na dzień dzisiejszy tak należy do tego podejść. Z drugiej strony, gdybym w tym roku miał narzędzia, którymi mógłbym walczyć o punkty, to najprawdopodobniej nie byłoby to moje ostatnie Grand Prix - stwierdził nasz dotąd jedyny zawodnik w królewskiej serii wyścigowej na świecie.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama