Reklama

Reklama

Formuła 1. Kubica o swojej przyszłości: Trzeba być realistą

- Może się okazać, że to mój ostatni wyścig Formuły 1 w karierze. Na dzisiaj tak do tego trzeba podejść - mówił Robert Kubica dla Eleven Sports w Abu Zabi przed ostatnim w sezonie Grand Prix. Przyszłość? - Tak, jak powiedziałem, będę coś łączył. Składniki są właściwe - podkreślił kierowca Williamsa.

Sezon Formuły 1 dobiega końca. Już wcześniej kolejny tytuł zapewnił sobie Lewis Hamilton i ekipa Mercedesa. A Kubica już wcześniej ogłosił, że po sezonie odchodzi z teamu Williamsa.

- Jest to miejsce, które trochę zapisało się w mojej historii, nieplanowanej historii. W 2010 roku było to ostatnie Grand Prix przed wypadkiem, a przed rokiem zostałem tu potwierdzony jako kierowca Williamsa na ten rok - wspominał Kubica w rozmowie z Mikołajem Sokołem.

- Trzeba być realistą i może się okazać, że to mój ostatni wyścig Formuły 1 w karierze. Na dzisiaj tak do tego trzeba podejść - podkreślił nasz kierowca.

Reklama

- To bardziej prawdopodobny scenariusz niż te, żebym miał jeszcze kiedyś się ścigać w F1. Ale "nigdy nie mów nigdy". Myślę, że w grudniu coś będzie wiadomo. Tracę rachubę, niedawno był wrzesień, a już jest grudzień - śmiał się Kubica, ciągle wypytywany o swoją przyszłość.

Jaka będzie to przyszłość? - Powiedziałem w Brazylii, że będę coś łączył, a to nie zawsze jest łatwe. Najważniejsze, że składniki są właściwe. Teraz trzeba je odpowiednio wydozować i zmieszać - odpowiedział.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

W mijającym sezonie Kubica wrócił do ścigania w Formule 1, ale Williams nie zapewnił Polakowi warunków technicznych nawet do nawiązania walki z pozostałymi ekipami.

- Gdybym miał narzędzia, nie byłoby to moje ostatnie Grand Prix. Narzędzia, które dawałyby mi szansę na pokazanie tego, co mogę i ściganie się chociażby w środku stawki - zaznaczył.

To był najtrudniejszy sezon w karierze Polaka? - Tak. Najbardziej mi jest szkoda, że bolid, którym dysponowaliśmy, był zbyt wolny. Ale momentami niektóre rzeczy można było zrobić lepiej i inaczej. Jeśli jedziesz bolidem, który jedzie trzy sekundy wolniej niż inne bolidy, to jest to inny sport - nie owijał w bawełnę kierowca Williamsa.

- Porównywanie bolidów, które pozwalały mi na ściganie się w czołówce, do tego sezonu nie ma sensu - podkreślił.

Skąd tak fatalne przygotowanie bolidów w brytyjskiej ekipie? - Na pewno są jakies przyczyny, pewne rzeczy nie biorą się znikąd. Swoje zdanie mam na ten temat. W tym roku zespół Williamsa wykorzystał moje doświadczenie, czy wskazówki może nawet nie w 10 procentach. To, co myślę na temat pewnych rzeczy, ma małe znaczenie, bo już nie będę się tu ścigał. Życzę temu zespołowi jak najlepiej - powiedział Kubica.

- Jest też sporo pozytywnych spraw, duża wygrana, jeśli chodzi o to, co było moim celem w sytuacji, w której znalazłem się po wypadku - dodał.

Jak będzie w Abu Zabi? - Nie zanosi się, żeby to Grand Prix wyglądało inaczej niż cały sezon. Jak zdobyliśmy jeden punkt, to tak jakbyśmy wygrali wyścig - powiedział Kubica, przypominając punkt zdobyty w kończącym się sezonie.

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje