Reklama

Reklama

Formuła 1. Kolizja gigantów podczas Grand Prix Włoch. FIA przyjrzy się sprawie

Podczas niedzielnego Grand Prix Włoch doszło do kolizji dwóch głównych pretendentów do tytułu mistrza świata: Hamiltona (Mercedes) i Verstappena (Red Bull). Stewardzi orzekli, że winę za zdarzenie ponosi Holender, który został już ukarany, FIA zapowiada, że przyjrzy się sprawie, by wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Walczący o mistrzostwo kierowcy zderzyli się na 26. okrążeniu. Bolid Verstappena został podbity na krawężniku i uderzył w tylne skrzydło Hamiltona. Następnie przejechał po nim, a jedna z opon maszyny Red Bulla oparła się o halo - wprowadzony w 2018 roku element mający za zadanie zabezpieczać głowę kierowcy. Jak powiedział później szef Merdedesa - Toto Wolff, uratował on Brytyjczykowi życie.

W efekcie kolizji obaj zawodnicy zakończyli udział w Grand Prix. Po wyścigu sędziowie orzekli, iż wina leżała po stronie Verstappena i ukarali go przesunięciem o trzy pozycje w dół na starcie kolejnej imprezy - GP Rosji.

"Reuters" donosi, że sprawie przyjrzy się raz jeszcze FIA. - Nasz dział bezpieczeństwa bada szczegółowo takie przypadki by na przyszłość wyciągnąć jak najwięcej wniosków - przekazano. Taki ton komunikatu wyklucza jednak raczej zmianę wcześniej podjętej decyzji o karze dla holenderskiego kierowcy.

Aktualnie liderem klasyfikacji kierowców jest Verstappen, który jednak wyprzedza Hamiltona o zaledwie pięć punktów.

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje