Reklama

Reklama

Formuła 1. Jenson Button: Jestem zszokowany decyzją Ferrari

Nie milkną echa głośnego rozstania w Formule 1. Po sezonie 2020 czterokrotny mistrz świata Sebastian Vettel odchodzi z Ferrari. - Wciąż jestem zszokowany, że Sebastiana nie będzie w czerwonym bolidzie - stwierdził były czempion Jenson Button.

W ubiegłym tygodniu Vettel i Ferrari ogłosili, że po zakończeniu sezonu 2020 kończą współpracę. Niemiec dołączył do stajni z Maranello w 2015 roku, aby podążać śladami swojego bohatera z dzieciństwa Michaela Schumachera. Dzięki niemu legendarny zespół miał wrócić na szczyt. Fani Ferrari czekają na mistrzostwo świata już 13 lat. Vettelowi się to nie udało. Jednak to nie był powód jego odejścia z Ferrari.

Na jaw wychodzą kulisy zakończenia współpracy Vettela z Ferrari. Nie ma wątpliwości, że Niemiec jest jednym z najlepiej zarabiających kierowców w F1. Rocznie na jego konto wpływa 37 milionów funtów. Według doniesień, więcej od niego inkasuje jedynie Lewis Hamilton z Mercedesa (42 mln). Scuderia złożyła propozycję przedłużenia umowy z Vettelem o rok i znaczną obniżkę wynagrodzenia. 32-letni kierowca nazwał ofertę "żartem" i ją odrzucił. Pojawiły się też informacje, że Ferrari nie złożyło żadnej propozycji, ponieważ szef teamu Mattia Binotto już w ubiegłym roku zdecydował, że zarobki Vettela są poważnym obciążeniem dla budżetu, a efektów, czyli mistrzostwa, nie ma.

Reklama

Zaskoczony decyzją Ferrari jest były mistrz świata Jenson Button. "Wypchnięcie z zespołu kogoś takiego to szaleństwo. To przecież czterokrotny mistrz świata" - stwierdził Button w rozmowie ze Sky Sports.

"Uważam, że pokazał swoją moc w ubiegłym roku. Miał trudny moment w sezonie, kiedy Charles (Leclerc - przyp. red.) spisywał się naprawdę dobrze i myślę, że zabolało go to mentalnie. Wrócił silny i po prostu jest kierowcą, którego zdecydowanie wsadziłbyś do samochodu, gdybyś był właścicielem zespołu F1" - dodał.

Zdaniem Buttona, w całej sytuacji jest drugie dno.

"Musiało stać się coś więcej. Nie wiem, czy Ferrari nie chce mieć dwóch kierowców z numerem jeden. To dla mnie dziwny wybór. Wciąż jestem zszokowany, że nie zobaczę Vettela w czerwonym samochodzie" - podkreślił Button.

Ferrari szybko znalazło następcę Vettela. Kontrakt ze stajnią z Maranello podpisał Carlos Sainz jr.

Z powodu pandemii koronawirusa sezon Formuły 1 jeszcze się nie rozpoczął. Z pierwszych dziesięciu wyścigów trzy definitywnie odwołano (Australia, Monako i Francja), a siedem przełożono na czas nieokreślony (Bahrajn, Chiny, Wietnam, Holandia, Hiszpania, Azerbejdżan i Kanada).

Jeśli warunki na to pozwolą, sezon zostanie zainaugurowany 3-5 lipca w Austrii na torze Spielberg. Władze F1 zapowiadają, że nowy kalendarz wyścigów zostanie przedstawiony w czerwcu.

RK

Dowiedz się więcej na temat: sebastian vettel | Ferrari | Jenson Button

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL