Reklama

Reklama

Formuła 1. Grzegorz Gac: Ferrari po raz tysięczny

Grand Prix Włoch 2020 i sensacyjne, historyczne zwycięstwo Pierre’a Gasly'ego zapamiętamy na długie lata. Wszyscy byliśmy już znudzeni seryjnymi zwycięstwami Mercedesa, od czasu do czasu w drodze wyjątku Red Bulla, a do zeszłego roku niekiedy Ferrari. Skład podium wyścigu na torze Monza jest jak ożywczy powiew dla sportu. Przypomina, że wbrew głosom sceptyków jest to nadal sport i wszystko jest możliwe. Pozostaje tylko pytanie – kiedy znów powtórzy się tak niewiarygodna historia? - pisze ekspert Interii Grzegorz Gac.

Pierre Gasly zasługuje na duży szacunek. Poradził sobie z ogromną presją. Red Bull i otoczenie to specyficzna grupa i specyficzne obyczaje, o czym przekonało się w przeszłości wielu kierowców. Po ubiegłorocznej utracie miejsca w Red Bullu na rzecz Alexa Albona, Francuz nie załamał się, nie obraził na świat i okolice, a teraz pokazuje na co go stać. Drugi kierowca Red Bulla ma zawsze piekielnie trudne zadanie, gdy ma jeździć u boku Verstappena. To zespół skupiony wokół jednego kierowcy w stopniu większym, niż inne, może z wyjątkiem Mercedesa. Nie zazdroszczę teraz decydentom Red Bulla, zwłaszcza, że Albon ostatnio zdecydowanie zawodzi.

Reklama

Po ogłoszonym w środę wieczorem odejściu Pereza z Racing Point wiadomo było, że na kolejnego newsa nie trzeba będzie długo czekać. I rzeczywiście. Czekaliśmy niespełna dobę. W czwartek podano do wiadomości, że Sebastian Vettel zajmie miejsce Meksykanina w zespole, który od przyszłego roku będzie startował jako Aston Martin. To najlepsze miejsce, w jakie mógł trafić Niemiec. Alternatywą była sportowa emerytura albo kariera poza Formułą 1. Doświadczony Vettel i młody Lance Stroll powinni stworzyć skuteczny duet w zespole z dużym potencjałem i ambicjami.

Co dalej z Perezem? Meksykanin mówi, że ma czas, że nie spieszy się z podjęciem decyzji i tak dalej, ale do wyboru jest właściwie tylko Haas i Alfa Romeo - zespoły wyraźnie słabsze od Racing Point. Perez jest solidnym kierowcą z solidnym zapleczem finansowym, co może odegrać sporą rolę w zakulisowych rozmowach i rozgrywkach. A jeżeli się nie uda? WEC, Formuła E, czy serie amerykańskie zawsze chętnie przygarniają sieroty po Formule 1. Geografia podpowiadałaby tę ostatnią opcję, ale kto wie... Dużą rolę mogą odegrać cele biznesowe Carlosa Slima - sponsora kierowcy.

Przed nami kolejny, dziewiąty tegoroczny wyścig, ponownie we Włoszech, tym razem na torze Mugello, niedaleko Florencji, gdzie Formuła 1 zagości po raz pierwszy. Będzie to Grand Prix Toskanii, wyznaczające połowę tego dziwnego, skróconego sezonu. Tor znany jest bardziej z wyścigów motocyklowych. Samochody ścigały się tu w seriach o bardziej lokalnym znaczeniu, ale także w DTM, a dawniej w Formule 3000 i Formule 2. Zespoły Formuły 1 chętnie wykorzystywały Mugello do testów, a kierowcy - między innymi Vettel i Webber chwalili obiekt jako bardzo ciekawy i wymagający.

Dowiedz się więcej na temat: Pierre Gasly | Grzegorz Gac

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje