Reklama

Reklama

Formuła 1. Grzegorz Gac: Bahrajn - tor z banknotu

Sezon Formuły 1 jest na ostatniej prostej. Do jego zakończenia pozostały już tylko trzy wyścigi. W nadchodzący weekend czeka nas pierwszy z nich, w Bahrajnie, na dobrze znanym torze, na nitce o długości 5,4 km. To istotna informacja, bo tydzień później będziemy oglądać kolejny wyścig na tym samym torze, ale na innej, dużo krótszej wersji - pisze ekspert Interii Grzegorz Gac.

Królestwo Bahrajnu położone jest na pustynnej wyspie w Zatoce Perskiej. W przyszłym roku będzie świętować 50-lecie uzyskania niepodległości. Powierzchnia kraju to niespełna 700 km kwadratowych, a liczba mieszkańców - półtora miliona. Jest to kraj muzułmański, ale - jak na realia świata arabskiego - stosunkowo liberalny, z pewnością bardziej, niż na przykład sąsiednia Arabia Saudyjska, która zadebiutuje w kalendarzu Formuły 1 w przyszłym roku.

Bahrajn to podręcznikowy przykład promocji kraju poprzez sport. Królestwo żyje przede wszystkim z wydobycia, a także przetwórstwa i eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego. Jest jednym z najmniejszych, ale zarazem najbogatszych państw świata. Gdy przed laty zaczęto się w Bahrajnie zastanawiać, jak wypromować kraj, aby mnożyć zarobione pieniądze, władze postawiły na sport motorowy.

Reklama

Był to strzał w dziesiątkę. W 2004 roku na torze zbudowanym według projektu Hermanna Tilke odbył się pierwszy wyścig Formuły 1. Dziś można śmiało powiedzieć, że to dzięki wyścigom cały świat usłyszał o Bahrajnie. Sakhir czy też Bahrain International Circuit, jest wizytówką kraju do tego stopnia, że jego wizerunek widnieje na jednym z najczęściej używanych banknotów o nominale pół dinara! To zapewne jedyny tor wyścigowy na świecie, który może pochwalić się obecnością na banknocie, gdzie zwykle upamiętnione są najbardziej zasłużone postacie, czy też historyczne miejsca.

Grand Prix Bahrajnu odbędzie się w nadchodzący weekend po raz szesnasty. Od czasu powstania tor gościł wyścigi Formuły 1 co roku, z wyjątkiem 2011, gdy na fali arabskiej wiosny doszło do niepokojów społecznych.

Z tym miejscem łączy się jedno z naszych najlepszych wspomnień związanych z Robertem Kubicą. Właśnie w Bahrajnie w 2008 roku Polak, zaliczany wówczas do grona najbardziej obiecujących kierowców, zdobył swoje jedyne w karierze pole position, a w wyścigu zajął trzecie miejsce. Dwa lata wcześniej właśnie w Bahrajnie Kubica zadebiutował w oficjalnej sesji Formuły 1.

W tym roku znamy już zdobywców tytułów mistrzowskich w obydwu klasyfikacjach, ale pozostają nam emocje związane z walką o kolejne miejsca, a tu dużo się dzieje. Drugi w klasyfikacji kierowców Valtteri Bottas ma 27 punktów przewagi nad Maxem Verstappenem. Przy 78 punktach wciąż do zdobycia, nic nie jest przesądzone. Co najmniej trzech kierowców - walczący o pozostanie w Formule 1 Sergio Perez oraz Charles Leclerc i Daniel Ricciardo ma realne szanse na czwartą pozycję w końcowej punktacji, ale matematycznie jeszcze kilku kolejnych może zagrozić tej trójce. W punktacji konstruktorów aż cztery zespoły - Racing Point, McLaren, Renault i Ferrari walczą o trzecie miejsce, a Scuderia traci do zespołu różowych tylko 24 punkty.

Sakhir, jako jeden z niewielu torów na świecie, może pochwalić się sztucznym oświetleniem, które będzie wykorzystane także w najbliższą niedzielę. To zapewnia wyjątkową atmosferę wyścigom w Bahrajnie.

Na torze jest kilka długich prostych, po których kierowcy muszą mocno hamować. FIA wyznaczyła aż trzy strefy DRS. To wszystko powinno ułatwić manewry wyprzedzania i zapewnić atrakcyjne ściganie, chociaż w przeszłości różnie z tym bywało w Bahrajnie.

Nawierzchnia toru jest szorstka i ma wysoką przyczepność. Do tej pory Bahrajn gościł wyścigi wczesną wiosną. O tej porze roku, późną jesienią, kierowcy Formuły 1 będą ścigać się po raz pierwszy. Dzień jest teraz sporo krótszy, a temperatura toru powinna być niższa. Jednak temperatura powietrza (25 - 30 stopni) jest podobna, jak w marcu czy kwietniu, dlatego zespoły będą mogły wykorzystać dane z poprzednich sezonów. Tor położony jest na pustyni, a problemem bywa często nawiewany z niej piasek. Nawierzchnia staje się wtedy brudna, a poziom przyczepności spada. 

Co ciekawe, chociaż Bahrajn to pustynna wysepka i z reguły panuje tam słoneczna, upalna pogoda, według prognozy pogody w nadchodzący weekend możliwy jest deszcz! To rzadkie zjawisko w tym rejonie świata, ale późną jesienią bardziej prawdopodobne niż wiosną.

W piątkowym treningu samochodem C39 zespołu Alfa Romeo Racing Orlen pojedzie po raz pierwszy od kilku miesięcy Robert Kubica. Wcześniej polski kierowca brał udział w przedsezonowych testach w Barcelonie, a następnie jeździł w Spielbergu, na Hungaroringu i Silverstone. Potem skupiony był na finałowych rundach sezonu DTM.  

Harmonogram weekendu:

Piątek, g. 12:00 - 13:30: Trening 1, g. 16:00 - 17:30: Trening 2.
Sobota, g. 12:00 - 13:00: Trening 3, g. 15:00 - 16:00: Sesja kwalifikacyjna
Niedziela, g. 15:10: Wyścig o Grand Prix Bahrajnu

Grzegorz Gac



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL