Reklama

Reklama

Formuła 1. Felipe Massa narzeka na brak następców z Brazylii

Felipe Massa, który po ostatnim sezonie pożegnał się z Williamsem i zakończył karierę w F1, ubolewa, że w Brazylii nie widać następców. A to przecież kraj wielkich tradycji i znakomitych kierowców, z Ayrtonem Senną na czele. W nowym sezonie kierowcami Williamsa będą Kanadyjczyk Lance Stroll i Rosjanin Siergiej Sirotkin. Robert Kubica będzie kierowcą testowym i rezerwowym.

W wywiadzie dla jednego z francuskich magazynów motoryzacyjnych Massa powiedział, że aktualnie nie widzi żadnego swojego następcy.

- W tym sezonie nie ma żadnego kierowcy z mojego kraju w Formule 1. A przecież Brazylia zawsze tam była... Ayrton Senna, Nelson Piquet czy Emerson Fittipaldi byli mistrzami królowej sportów motorowych. Wszyscy, ja także, zaczynaliśmy od kartingu, to była najlepsza szkoła jazdy. Teraz nikt nie przygotowuje młodych ludzi do przejścia do samochodów jednomiejscowych" - powiedział Massa.

Były kierowca Ferrari uważa, że błędem jest brak w Brazylii narodowej serii wyścigowej dla młodych kierowców.

Reklama

"Nikt ich nie przygotowuje, aby pojechali do Europy i tam szukali szczęścia. Próbowałem osiem lat temu sam stworzyć Formułę Future Fiat, ale się nie udało. Teraz mam nadzieję, że jednak coś drgnie, są nowe władze i młodym kierowcom będzie łatwiej zaistnieć w formułach wyścigowych" - dodał Massa.

Brazylijczyk nie zakończył kariery sportowej definitywnie. Przymierza się do startów w Formule E, która - jego zdaniem - będzie coraz bardziej konkurencyjna dla F1.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje