Reklama

Reklama

Formuła 1. Dom Romaina Grosjeana celem włamywaczy, żona pod wrażeniem bohaterskiej postawy sportowca

Dziesięciokrotny zdobywca podium w Formule 1, Francuz Romain Grosjean nie wahał się ani chwili, gdy nocą do jego domu dostali się włamywacze i stanowili bezpośrednie zagrożenie dla jego najbliższych. Pod wrażeniem postawy męża jest jego żona Marion Jolles Grosjean, która o całej sprawie napisała w mediach społecznościowych.

Chwile grozy w domu państwa Grosjeanów wydarzyły się w poniedziałkową noc, gdy ich posiadłość padła celem włamywaczy. Przestępcy postanowili dostać się do środka przez okno, które bez problemu sforsowali.

Gdy już przedostali się do domu, wtedy 33-letni kierowca zespołu Haas postanowił się im przeciwstawić, podejmując wielkie ryzyko uszczerbku na zdrowiu. Ewentualne własne obrażenia zapewne jednak w ogóle nie liczyły się dla Francuza, bo nadrzędnym celem była ochrona swoich dzieci oraz małżonki.

"Często sportowcy, którzy świetnie wykonują swoją pracę, są określani mianem bohaterów. Nigdy nie akceptowałem takich określeń, bo przecież nie ratują świata, ani go nie upiększają! Choć oczywiście, to i tak już dużo" - rozpoczęła swój emocjonalny wpis Marion Jolles Grosjean, kibicom F1 znana ze sprawozdawania wyścigów dla telewizji francuskiej TF1. "Teraz jednak mogę powiedzieć o mężu, że jest zarówno sportowcem, jak i bohaterem" - dodała, załączając do wiadomości zdjęcie feralnego okna, przez które intruzi weszli do środka.

Reklama

Brawurowe zachowanie Grosjeana zakończyło się pełnym sukcesem. W dodatku sprawił, że dwójka ich dzieci nie doświadczyła traumy i będą mogły spać spokojnie. "Szczęśliwie nikt nie ucierpiał, a nasze dzieci nigdy nie dowiedzą się o naszym strachu, dzięki Romainowi, który nie wahał się i stanął przed włamywaczami, aby zablokować im drogę i chronić swoją rodzinę" - napisała żona sportowca.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

"Nigdy nie lubiłam pokazywać naszego prywatnego życia w prasie ani w ‘sieci’, ale bohaterowie zasługują, aby być znani i rozpoznawani, a ja mieszkam z jednym z nich. Dziękuję kochanie" - zakończyła małżonka, która swojego bohatera poślubiła w 2012 roku.

AG

Reklama

Reklama

Reklama