Reklama

Reklama

Formuła 1. Daniel Obajtek: Mamy plany z Robertem Kubicą

Robert Kubica w nadchodzącym sezonie będzie w Formule 1 kierowcą rezerwowym zespołu Alfa Romeo, którego sponsorem tytularnym został PKN ORLEN. Od nowego roku ekipa nosi nazwę Alfa Romeo Racing ORLEN. Kubica tym samym wraca do zespołu, w którym w 2006 roku zaczynał karierę w F1. Wtedy nosił on nazwę BMW Sauber. Mateusz Ligęza z Polskiego Radia rozmawiał z prezesem koncernu Danielem Obajtkiem o szczegółach kontraktu i przyszłości Kubicy w "królowej" motorsportu.

"Ogłosiliśmy tę informację 1 stycznia nieprzypadkowo, bo jest to taka niespodzianka na nowy rok dla wszystkich. Mówiliśmy zresztą, że Orlen nie wchodzi do Formuły 1 na jeden sezon. W momencie, gdy rozwiązaliśmy umowę z Williamsem, cały czas w przestrzeni  publicznej podkreślałem, że wciąż pozostaniemy w Formule 1 i będziemy w niej z Robertem Kubicą. I słowa dotrzymaliśmy. Ta decyzja wiąże się z naszym biznesem i naszą dalszą wizją na sport. Negocjowaliśmy z kilkoma zespołami, co świadczy o tym, że jesteśmy wiarygodni. Najlepsze warunki wynegocjowaliśmy z Alfą Romeo. Jesteśmy tytularnym sponsorem zespołu, co już jest o kilka półek wyżej. Pojawiamy się już w samej nazwie ekipy. Bolid będzie biało-czerwony i będzie na nim dużo naszych logotypów, co jest bardzo ważne. Ta umowa ma wymiar sportowy, ale i biznesowy. Myślimy też na kilka lat do przodu i też w niej jest zagwarantowane, że Akademia Alfy będzie inwestować w naszych młodych kierowców, bo szukamy również następców Roberta Kubicy" - powiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Czy zobaczymy Roberta Kubicę na torze, na przykład podczas piątkowych treningów?

Reklama

Daniel Obajtek (prezes PKN Orlen):  Będą duże aktywności Roberta w zespole, to mogę powiedzieć. Muszę być delikatny w tej kwestii. W każdym zespole Formuły 1 są sportowcy, którzy mają umowy z ekipami, dlatego żadna drużyna nie może reagować z dnia na dzień. Oczywiście, Robert jest kierowcą Formuły 1 i pragnę zaznaczyć, że to nie jest jego koniec w tym zakresie. Myślimy szerzej i zamierzamy zaangażować go w jeszcze jedną aktywność, co wkrótce ogłosimy. Z drugiej strony to, że wybór padł na Alfę Romeo i jest tam Robert Kubica, to o czymś świadczy.

To oznacza, że celem jest powrót Kubicy do ścigania się w stawce w 2021 roku?

- Ja tego nie powiedziałem i nie sugeruję roku 2021. Są pewne umowy i zobowiązania zespołu. W każdej ekipie pracuje się nie tylko z myślą o kolejnym sezonie, ale parę lat do przodu. Pragnę zaznaczyć, że w podejmowaniu decyzji o związaniu się z Alfą Romeo uczestniczył także Robert Kubica. W trakcie negocjacji byliśmy cały czas w kontakcie i jest szczęśliwy, że związaliśmy się z tym zespołem. Będziemy szerzej współpracować i myślę, że z czasem mogą pojawić się kolejne pozytywne informacje.

Czy Kubica połączy obowiązki kierowcy rezerwowego ze ściganiem się w niemieckiej serii DTM?

- O tej drugiej serii będziemy rozmawiać w odpowiednim czasie. Podkreślam, że mamy plany z Robertem Kubicą, rozmawiamy i ustalamy pewne rzeczy. To nie jest ostatnia aktywność Roberta, przez ten czas, gdy jest tylko kierowcą rezerwowym Alfy Romeo.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Kierowcami wyścigowymi w Alfie Romeo Racing Orlen pozostaną Włoch Antonio Giovinazzi i mistrz świata z 2007 roku, a zarazem najstarszy zawodnik w stawce 40-letni Fin Kimi Raikkonen, dla którego tegoroczny sezon może być tym ostatnim w karierze. Kubica wydaje się być jego naturalnym następcą?

- Gdybym był politykiem, to mógłbym więcej powiedzieć, ale jestem w biznesie i obowiązują tu różne umowy, i wszystko co powiem będzie interpretowane przez wiele osób, w tym ludzi z zespołu. Nie lubię rozmawiać o sprawach personalnych, bo może to komuś wyrządzić krzywdę. Wolę się do tego nie odnosić, ale pracujemy cały czas, aby być w Formule 1. Wszystko jest w grze. Na pewno będziemy chcieli sprawić, aby Robert był bardziej obciążony swoimi obowiązkami w tym sezonie.

Czy w umowie z Alfą Romeo istnieje zapis o kontynuacji współpracy po zakończeniu tego sezonu?

- Wiążę się na takich warunkach, aby zawsze móc umowę renegocjować i rozmawiać o dalszej współpracy. Jeśli jednak ktoś podpisuje stałą umowę w takim sporcie, który jest zmienny, to praktycznie później nie ma możliwości renegocjacji, czy przedłużenia na innych warunkach. To działa w jedną i drugą stronę, ale my musimy mieć pewne mechanizmy zabezpieczające, ale to nie oznacza, że my wyjdziemy z Formuły 1. Jednak w stawce nie ma tylko jednej drużyny. Zamierzamy pozostać w Formule 1 w takiej konstrukcji, która jest optymalna i opłacalna dla nas, jak i dla Roberta Kubicy.

Czy zatem Robert Kubica swój ostatni wyścig w Formule 1 ma wciąż przed sobą?

- Uważam, że Robert będzie dalej bardzo aktywny w sporcie. Nie chcę się za niego wypowiadać, ale sądzę, że są takie możliwości.

W ubiegłym roku Robert Kubica był kierowcą wyścigowym Williamsa i zdobył jedyny dla tego zespołu punkt. Pierwszy wyścig sezonu 2020 - 15 marca w Australii.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje