Reklama

Reklama

Formuła 1. Claire Williams: Nie brakuje nam doświadczenia Kubicy

Zespół Williamsa po katastrofalnym ubiegłym sezonie postawił na dwóch młodych kierowców - George'a Russella i Nicholasa Latifiego. Ten drugi zastąpił w stajni z Grove Roberta Kubicę. Pełniąca obowiązki szefa teamu Claire Williams jest zadowolona z obecnego składu i, jak stwierdziła, ekipie nie brakuje doświadczenia Polaka.

Kubica w Williamsie spędził dwa lata. Najpierw w roli kierowcy rezerwowego i rozwojowego, a w ubiegłym sezonie już jako kierowca wyścigowy. Powrót Polaka do Formuły 1 po ośmiu latach przerwy nie był jednak udany. Główną przyczyną fatalnych wyników był kryzys, jaki przechodzi jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w stawce F1.

Kłopoty zaczęły się jeszcze przed startem poprzedniego sezonu, kiedy to stajnia z Grove nie zdążyła przygotować bolidu na testy. Potem było tylko gorzej. FW42 wyraźnie odstawał od konkurencji. O nawiązaniu walki przez Kubicę i Russella z rywalami nie było mowy. Przez niemal cały sezon kierowcy Williamsa ścigali się między sobą. Stajnia z Grove zdobyła zaledwie jeden punkt, który był dziełem Kubicy. Miało to miejsce podczas Grand Prix Niemiec.

Jeszcze w trakcie sezonu krakowianin ogłosił, że z końcem roku kończy współpracę z Williamsem. Długo nie było wiadomo, kto zajmie miejsce Kubicy i stworzy duet z Russellem. W końcu ogłoszono, że w bolid FW43 będzie prowadził Latiffi. Williams postawił zatem na młodość. Russell ma bowiem 22 lata, a Latifi jest tylko dwa lata starszy od niego. Obaj dopiero stawiają pierwsze kroki w wyścigowej elicie. Brytyjczyk debiutował w F1 w ubiegłym sezonie. Dla Latifiego zbliżający się sezon będzie dopiero pierwszym w karierze w F1.

Czy stajni z Grove nie brakuje doświadczenia Kubicy i jego cennych rad? "Nie" - odpowiedziała krótko Claire Williams w Motorsport.com. "Jestem zadowolona z obecnego składu. Jak już zauważyliście, Nicholas radzi sobie bardzo dobrze (podczas testów - przyp. red.), choć niestety stracił trochę czasu, ponieważ mieliśmy problemy z silnikiem w dniach, kiedy znajdował się w samochodzie" - dodała.

"Choć to dopiero jego pierwszy rok w F1, jest starszy niż "tradycyjny" debiutant. Ma 24 lata. Posiada jednak spore doświadczenie z juniorskich serii. Gdy patrzyłam na przebieg jego kariery oraz rok, gdy pełnił u nas rolę rezerwowego, widziałem, że będzie mógł zająć wyścigowy fotel" - zaznaczyła Claire Williams.

Reklama

"George może i jest młody, ale każdy kto go zna wie, iż jest dojrzały bardziej, niż wskazuje na to jego wiek. Jestem więc zadowolona z tego składu i jak do tej pory wykonali fantastyczną pracę podczas testów, przekazując świetne opinie. Z niecierpliwością czekam na wyścigi w ich wykonaniu" - podkreśliła szefowa teamu.

Kubica i Williams rozstawali się w zgodzie, ale widać wyraźnie, że za sobą nie tęsknią. Polak, który w tym roku będzie kierowcą rezerwowym i rozwojowym w Alfa Romeo Racing Orlen przy różnych okazjach wbijał szpilę stajni z Grove. Krakowianin miał okazję prowadzić bolid C39 w Barcelonie i spisał się świetnie. W środę "wykręcił" najlepszy czas dnia. Zapytany o porównanie bolidów stwierdził, że to nie ma sensu. "Wygląda łatwiej niż 12 miesięcy temu. To nie jest trudne" - stwierdził sarkastycznie, nawiązując do wydarzeń sprzed roku.

Nowy sezon F1 rozpocznie się 15 marca w Melbourne, gdzie kierowcy będą walczyć o Grand Prix Australii.

RK

Dowiedz się więcej na temat: Claire Williams | Robert Kubica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje