Reklama

Reklama

Formuła 1. Chris Horner i Max Verstappen o walce z Mercedesem

Christian Horner, szef Red Bulla, uważa, że niedocenianie siły Mercedesa przed pierwszym wyścigiem Formuły 1 w tym roku byłoby "głupotą", nawet biorąc pod uwagę trudny okres przygotowawczy zespołu mistrza świata konstruktorów.

Red Bull podczas testów Bahrajnie osiągał największe szybkości i teraz można się zastanawiać, czy przełoży się to już na sam wyścig, który odbędzie się właśnie tam 28 marca.

Horner przyznał, że "nikt nie jest tutaj zbyt podekscytowany", dodając równocześnie, że są zadowoleni z udanych testów nowego bolidu RB16B.

"Testy Mercedesa były trochę nieudane, jak na ich standardy, ale są zespołem posiadającym taką jakość, że byłoby wielka głupotą nie doceniać ich zdolności do powrotu" - powiedział Horner.

"Widzieliśmy to dwa lata temu, kiedy wydawali się w słabszej formie podczas testów w Barcelonie, a bez problemy wygrali pierwszy wyścig w Australii" - dodał.

Reklama

Verstappen zgadza się z Hornerem

Z narracją szefa zgadza się Max Verstappen, kierowca Red Bulla.

"Wiem, że ludzie są podekscytowani, ale Mercedes wciąż jest faworytem, jak może być inaczej skoro zdobyli siedem mistrzostw świata z rzędu. Jestem przekonany, że Mercedes chce, aby ludzie uważali nas za faworytów, wywierając dodatkową presję, jednak skupiamy się tylko na sobie" - mówił Holender.

"Możecie być pewni, że wszyscy w zespole będą się starać ich pokonać i każdego, kto może być szybkim w tym roku. Dla mnie każdy sezon to nowa szansa, żeby ich pokonać, jednak bylibyśmy głupcami, myśląc, że walka będzie łatwa, a patrząc tylko na testy, uważając, że jesteśmy przed nimi" - stwierdził Verstappen.

Pawo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje