Reklama

Reklama

FIA bierze się za zdrowie kierowców. Możliwe dyskwalifikacje!

Po ostatnich dramatycznych scenach z Lewisem Hamiltonem w roli głównej FIA nie zamierza już bezczynnie spoglądać na coraz mocniej podskakujące bolidy na prostych. W trosce o zdrowie kierowców wszystkie zespoły niebawem czekają specjalne kontrole, a ich nieprzejście będzie groziło dyskwalifikacją.

Takiego zwrotu akcji przed półmetkiem sezonu Formuły 1 nie spodziewał się chyba nikt. FIA po ośmiu rozegranych rundach wreszcie zainterweniowała w sprawie podskakujących bolidów na prostych. O ile problemu z tym zdaje się nie mieć Red Bull, o tyle reszta ekip, a przede wszystkim Mercedes przeżywa nie lada kłopoty. Czara goryczy przelała się chyba niecały tydzień temu, kiedy Lewis Hamilton nie był w stanie opuścić swojego auta.

Po wyścigu w Azerbejdżanie natychmiast pojawiły się głosy nawołujące do  rozwiązania problemu. Organizatorzy szybko wzięli się do roboty. - Będą inspekcje poziomu zużycia oraz projektu podłóg oraz pomiary akceptowalnego poziomu oscylacji. To zmusi zespoły dotknięte "dobijaniem" do takiego doboru ustawień auta, by ograniczyć to zjawisko - poinformował dziś na Twitterze dziennikarz Eleven Sports, Mikołaj Sokół.

Reklama

To tylko początek zmian

Co najważniejsze, jest to jedynie zabieg chwilowy, który będzie obowiązywał prawdopodobnie tylko i wyłącznie w obecnie trwającym sezonie. - Średnioterminowo, zespoły i FIA ustalą na spotkaniu technicznym kolejne działania, mające ograniczyć "dobijanie" - dodał jeszcze Mikołaj Sokół we wcześniej wspomnianym wpisie.

Ekipy, które nie zmieszczą się w limicie podanym przed trzecim treningiem mogą spodziewać się srogich kar na czele z dyskwalifikacją. Z tego faktu najbardziej cieszy się rzecz jasna Red Bull. Austriacka stajnia w tej kwestii zaszachowała rywali, ponieważ zarówno Max Verstappen, jak i Sergio Perez rzadko kiedy w tym roku narzekali na podskakiwanie swoich samochodów.

- W sporcie, w którym regularnie osiąga się prędkość 300 kilometrów na godzinę kierowca musi cały czas być skoncentrowany. Zmęczenie i ból wywoływany podskakiwaniem mogą mieć znaczący wpływ na zakłócenie koncentracji. FIA niepokoi się również negatywnym wpływem tego zjawiska na zdrowie kierowców, ponieważ wielu z nich skarży się na ból pleców - czytamy w oświadczeniu dostępnym na auto-motor-und-sport.de.

Jak to wypali w Kanadzie? Przekonamy się już niebawem. Transmisja zmagań tradycyjnie w Eleven Sports i Polsat Box Go. Początek wyścigu w niedzielę o godzinie 20:00.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL