Reklama

Reklama

F1. Zaskakujące słowa Lewisa Hamiltona. Co na to inni mistrzowie?

Lewis Hamilton stwierdził, że "jest pierwszym mistrzem świata klasy robotniczej". Co na to inni czempioni Formuły 1, których dzieciństwo również nie było usłane różami?

Hamilton ma już na koncie sześć tytułów mistrza świata F1. Pięć razy triumfował w barwach Mercedesa, a raz za kierownicą McLarena. Brakuje mu tylko jednego mistrzostwa, żeby zrównać się z legendarnym Michaelem Schumacherem.

Reklama

Brytyjczyk udzielił wywiadu magazynowi "Men's Health", gdzie m.in. wychwalał zalety weganizmu, którego jest gorącym zwolennikiem. Hamilton został zapytany, z czego jest najbardziej dumny w swojej karierze i tu padła zaskakująca odpowiedź.

"Jestem pierwszym mistrzem świata klasy robotniczej w F1. Jestem dumny, że utorowałem drogę innym. Każdy, kto widzi mnie na podium, nawet jeśli jest dzieckiem, może zostać zainspirowany, aby podążać za swoimi marzeniami. Jeśli tak się stanie, dobrze wykonam swoją pracę. Różnorodność to problem Formuły 1. Trzeba się z tym zmierzyć. Chcę przyczynić się do rozwoju tego sportu, nie tylko inspirując innych, ale również, żeby stworzyć więcej możliwości dla osób z różnych środowisk" - stwierdził Hamilton.

Rodzice Hamiltona Carmen i Anthony rozwiedli się, gdy ten miał dwa lata. Do 10 roku życia mieszkał z matką. Potem pieczę nad nim przejął ojciec. Aby kupić pierwszy gokart dla syna musiał zainwestować miesięczne oszczędności. "Zawsze będę wspierał twoją karierę, jeśli nie przestaniesz się uczyć" - mówił Lewisowi ojciec.

Dowiedz się więcej na temat: Lewis Hamilton | Fernando Alonso | michael schumacher | Mika Hakkinen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje