Reklama

Reklama

F1. Robert Kubica: Działy się dziwne rzeczy, strata do innych bolidów jest ogromna

Robert Kubica nie wypadł najlepiej na piątkowych treningach przed Grand Prix USA. W pierwszej sesji zajął przedostatnie miejsce, a w drugiej ostatnie. Naturalnie nie mógł być zadowolony ze swoich wyników i zwrócił uwagę na "dziwne rzeczy", nad którymi zespół musi zapanować.

Na torze w Austin, gdzie kierowcy rywalizują od 2012 roku, Kubica jeszcze nie miał szans jeździć. Po treningach podzielił się swoimi wrażeniami. - Tor jest bardzo ciekawy. Całkiem fajnie się jeździło. Pogoda była ekstremalna, ale nie wpływała źle na opony - powiedział Kubica, w rozmowie z Eleven Sports.

Nasz kierowca podkreślał też, że tor w wielu miejscach jest nierówny, ale nie było to dla niego uciążliwe. - Jest dziwnie wyboiście, ale w większości to nie przeszkadza. To nie są dziury. Wygląda to, jakby w niektórych miejscach asfalt się obsuwał i tworzy się coś przypominającego koleiny. Nawet nie wiem, jak to nazwać - opowiadał.

Reklama

Kubica testował już opony na kolejny sezon. Nie podzielił się jednak swoimi wrażeniami, ale podkreślił, że mimo pogody, zespół Williamsa zrealizował założenia. - Według mnie, podczas pierwszego treningu, asfalt nie był chłodniejszy. Było słonecznie. Na program to nie wpływało. Został on obrany przed treningami. Staraliśmy się zebrać dane na temat nowych opon - przyznał.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Polak podkreślił też, że jego zespół ma jeszcze sporo elementów do poprawy. - Musimy kilka problemów rozwiązać, bo dziwne rzeczy działy się na szybkich zakrętach w pierwszym sektorze. Tam opony dostają w kość. Dostają dużej temperatury i przód się strasznie ślizga. Jak to rozwiążemy to będzie ciekawiej, ale strata do innych bolidów jest ogromna - zakończył Kubica.

W sobotę, o godz. 22 polskiego czasu, Kubica wystartuje w kwalifikacjach. Wyścig o GP USA rozpocznie się w niedzielę o 20.05.

MP

Reklama

Reklama

Reklama