Reklama

Reklama

Ecclestone stanął w obronie Micka Schumachera. „Gdyby Michael tutaj był…”

Bernie Ecclestone wypowiedział się na temat Micka Schumachera i jego występom w bolidzie. Były szef Formuły 1 przyznał, że syn siedmiokrotnego mistrza świata nie potrzebuje ludzi, którzy negatywnie się o nim wypowiadają. „Chciałbym zobaczyć Schumachera w innym, lepszym bolidzie” – powiedział Ecclestone.

Mick Schumacher nie może mówić o szczęśliwym sezonie. Przy jego nazwisku wciąż nie widnieje choćby jeden punkt, a wokół niego nie brakuje krytycznych głosów odnośnie jego występów.

W sprawie 23-latka publicznie wypowiedział się Bernie Ecclestone. Były szef Formuły 1 zauważył, że krytyka jest ostatnim, czego w tym czasie potrzebuje syn siedmiokrotnego mistrza świata. Ecclestone przyznał, że gdyby kierowca miał obok siebie ojca, jego sytuacja mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.

Czytaj też: Były szef Kubicy z problemami. Prokuratura bada powiązania z Putinem

Reklama

"Nie wiemy tak naprawdę, jak dobry czy zły jest jego samochód. To z kolei stanowi sporą różnicę, jeśli chodzi o to, czy ten bolid pasuje do jego stylu jazdy. Mick na pewno nie potrzebuje ludzi, którzy negatywnie się o nim wypowiadają. Potrzebuje kogoś, kto mu pomoże i uniknie krytyki" - powiedział 91-latek dla NTV.

Sytuacja Schumachera byłaby inna, gdyby miał obok siebie ojca?

Ecclestone zauważył, że gdyby Michael Schumacher mógł pokierować sportową drogą swojego syna, byłoby mu znacznie łatwiej. Jego zdaniem młodemu kierowcy brakuje rad ojca.

"Chciałbym zobaczyć Schumachera w innym, lepszym bolidzie. Na przykład w Mercedesie z przeszłości. Weźmy Red Bulla. Oni dbają o swoich kierowców, próbują wszystkiego i szukają dla nich najlepszych ustawień. Widać teraz, jak świetny jest ich drugi kierowca. Są naprawdę dobrzy i starają się, żeby bolid odpowiadał ich zawodnikom" - powiedział jeszcze Bernie Ecclestone.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL