Reklama

Reklama

DTM. Kubica 14. w niedzielnym wyścigu w Assen. Wygrał van der Linde

Robert Kubica (Orlen Team Art) zajął 14. miejsce w niedzielnym wyścigu DTM w holenderskim Assen. Wygrał - pierwszy raz w karierze - Sheldon van der Linde (BMW Team RBM) przed Robinem Frijnsem (Audi Sport Team Abt Sportsline) i liderem klasyfikacji generalnej Nico Muellerem (Audi Sport Team Abt Sportsline).

Fani Roberta Kubicy mogli być przed tym wyścigiem pełni nadziei. W sobotę Polak zdobył pierwsze punkty w sezonie, kończąc zmagania na 10. pozycji, a w niedzielnych kwalifikacjach wywalczył 10. pole startowe, co także stanowiło jego najlepszy wynik w historii startów w serii DTM.

Reklama

Wyścig został naznaczony przez opady deszczu, które wymusiły 10-minutowe opóźnienie startu. Początkowo wydawało się nawet, że kierowcy będą rozpoczynać zmagania za samochodem bezpieczeństwa, lecz ostatecznie zatrzymali się na prostej start-meta.

Kubica wystartował lepiej niż dzień wcześniej, na pierwszym okrążeniu zdołał nawet zyskać jedną pozycję. Szybko jednak spadł na ostatnią lokatę, ponieważ jako pierwszy z kierowców - po zaledwie sześciu okrążeniach - zdecydował się zjechać do alei serwisowej. Później odrabiał kolejne miejsca.

Kilkanaście minut przed końcem Fabio Scherer zaliczył potężną kraksę. Jego samochód został rozbity i odbił się od bandy z taką siłą, że niemal ponownie wylądował na torze. Chwilę potem nad torem zawisła czerwona flaga. Wyścig został przerwany, a kierowcy ustawili się na polach startowych. Czas został zatrzymany na kilkanaście minut.

Na nieco ponad 11 minut przed końcem wyścig został wznowiony, a kierowcy wystartowali za samochodem bezpieczeństwa. Kubica był wtedy 11., lecz stracił potem trzy lokaty i zakończył wyścig na 14. miejscu ze stratą 17.863 s do lidera.

Wygrał  Sheldon van der Linde, drugi był Robin Frijns (+2.621), a trzeci Nico Mueller (3.658).

TB

Dowiedz się więcej na temat: DTM | Robert Kubica | Orlen Team Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama