Reklama

Reklama

DTM. Kubica 12. w niedzielnym wyścigu na torze Zolder. Wygrał Rast

Robert Kubica zajął 12. miejsce w niedzielnym wyścigu serii DTM na belgijskim torze Zolder. Wygrał Rene Rast, drugi był Mike Rockenfeller, a trzeci - Lucas Auer. Ogromnego pecha miał Robin Frijns, który zderzył się z bandą przy wyjeździe z alei serwisowej i nie mógł kontynuować wyścigu, co może mieć ogromy wpływ na walkę o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Z pierwszej linii sensacyjnie startowało dwóch zawodników BMW - Sheldon van der Linde oraz zwycięzca kwalifikacji Timo Glock.

Reklama

Niemiec jednak tuż po starcie stracił swoją pozycję, a na pierwszym zakręcie zderzył się z Ferdinandem Habsburgiem i wypadł poza tor, a w rezultacie wylądował na końcu stawki.

Jeszcze więcej pecha miał jednak kilkanaście okrążeń później walczący o mistrzostwo Robin Frijns, który na wyjeździe z alei serwisowej dobił do bandy i nie był w stanie kontynuować jazdy. Zatrzymał się więc w bezpiecznym miejscu, a z jego auta zaczął wylatywać dym, z czasem coraz ciemniejszy. Do akcji wkroczyła więc straż pożarna, a na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.

Na tym etapie wyścigu Kubica znajdował się na szóstej lokacie. W przeciwieństwie do większości stawki wciąż miał jednak przed sobą wizytę u mechaników. Gdy wrócił na tor po zjeździe, był 15. Ostatecznie zakończył zmagania na 12. lokacie.

Wygrał Rast przed Rockenfellerem oraz Auerem.

TB

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | Orlen Team Art | DTM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje