Reklama

Reklama

Konyaspor - Fussball Club Vaduz 2-4 (1-2). 3. kolejka Ligi Konferencji - Kwal.

W starciu 3. kolejki Ligi Konferencji - Kwal., które rozegrane zostało 11 sierpnia, zespół Konyasporu przegrał z Vaduz 2-4 (1-2). Mecz odbył się na Konya Buyuksehir Stadium. Na boisku mogliśmy zobaczyć Konrada Michalaka występującego w Konyasporze.

W  starciu 3. kolejki  Ligi Konferencji - Kwal., które rozegrane zostało 11 sierpnia, zespół Konyasporu przegrał  z Vaduz  2-4 (1-2). Mecz odbył się na Konya Buyuksehir Stadium. Na boisku mogliśmy zobaczyć Konrada Michalaka występującego w Konyasporze.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą dwa razy. Jedenastka Vaduz wygrała jeden raz, zremisowała raz, nie przegrywając żadnego spotkania.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Konyasporu nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 18. minucie na listę strzelców wpisał się Guilherme.

F. Sasere wywołał eksplozję radości wśród kibiców Vaduz, zdobywając bramkę w 28. minucie spotkania.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Vaduz w 31. minucie spotkania, gdy M. Sutter strzelił drugiego gola. W 40. minucie sędzia ukarał żółtą kartką R. Fosso z Vaduz, a w 43. minucie C. Karayela z drużyny przeciwnej.

Reklama

W 45. minucie C. Karayel został zmieniony przez A. Oguza. W tej samej minucie w drużynie Konyasporu doszło do zmiany. Konrad Michalak wszedł za C. Karayela. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 58. minucie R. Fosso został zmieniony przez A. Omerovica, co miało wzmocnić zespół Vaduz. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając B. Paza na S. Dikmena oraz A. Rahmanovica na S. Cikalleshiego.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 67. minucie nie dał szans obrony bramkarzowi Cicek.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu atmosfera była rozgrzana. W samej końcówce pojedynku wynik na 1-4 podwyższył Gasser.

Jedyną kartkę w drugiej połowie arbiter przyznał Isikowi z Vaduz. Była to 90. minuta spotkania.

Piłkarze Konyasporu szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W piątej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił Hadziahmetovic.

Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 2-4.

Jedenastka Vaduz zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter pokazał jedną żółtą kartkę zawodnikom Konyasporu, natomiast piłkarzom Vaduz przyznał dwie.

Oba zespoły wymieniły po pięciu zawodników.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL