Polacy polegli, a tu takie słowa. Kapitan nie owijał w bawełnę. "Czujemy niedosyt"
Niestety. Reprezentacja Polski pożegnała się z Eurobasketem. We wtorkowe popołudnie nasza kadra przegrała z Turcją 77:91 w ćwierćfinale. Zaraz po zakończeniu spotkania przed kamerami stanął Mateusz Ponitka, którego słowa nie pozostawiają żadnych złudzeń. - Cieszę się, że mogłem pokazać kawałek dobrego basketu - powiedział kapitan.

"Sensacji tym razem nie było. Mimo chęci, woli walki i ambicji reprezentacja Polski nie sprostała Turcji i odpadła w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Tylko pierwsza kwarta była wyrównana, a już do przerwy biało-czerwoni przegrywali 14 punktami. Po zmianie stron rywale kontrolowali spotkanie i to oni znaleźli się w strefie medalowej Eurobasketu" - pisał Andrzej Klemba w relacji z meczu Polska - Turcja.
Tym razem rywale okazali się zbyt silni. Kibice "Biało-Czerwonych" wierzyli, że piękny sen może trwać nadal. Nasza kadra była bliska awansu do półfinału. Mimo porażki cały Eurobasket w jej wykonaniu był niezwykle emocjonujący. Jednocześnie polscy koszykarze czują, że mogli sprawić sensację.
Mateusz Ponitka po porażce z Turcją: Możemy być dumni z tego, co zrobiliśmy
Kiedy czwarta kwarta dobiegła końca, przed kamerami "TVP Sport" stanął Mateusz Ponitka. - Czujemy lekki niedosyt. Trzeba przyznać, że drużyna turecka ma naprawdę świetnych zawodników i była świetnie przygotowana na dzisiaj. Próbowaliśmy szukać swoich szans, ale nie udało się powtórzyć tej historii sprzed trzech lat. Ja jestem dumny ze wszystkich chłopaków, bo zrobiliśmy naprawdę niesamowitą robotę w tym turnieju - rozpoczął.
- Ciężko coś teraz powiedzieć. Jestem naprawdę zmęczony. Na pewno mogłem zagrać lepiej, ale cieszę się, że mogłem pokazać kawałek dobrego basketu i pokazać, że my Polacy potrafimy grać w kosza - dodał kapitan reprezentacji Polski, z którego dosłownie lał się pot.
Następnie 32-latek podkreślił trudy starcia z Turkami, którzy wykazywali się w defensywie. - Ciężko było coś zrobić pod koszem, bo naprawdę dobrze kryli strefę podkoszową. Nie mogliśmy się też dostać na strefę rzutów wolnych, próbowaliśmy, ale nie wychodziło - tłumaczył.
Tak czy inaczej, udział w ćwierćfinale Eurobasketu można uznać za sukces, czego nie ukrywa sam Mateusz Ponitka. - Myślę, że możemy być dumni z tego, co zrobiliśmy. Daliśmy polskim kibicom dużo radości i dużo emocji. Nawet dzisiaj w ostatnich minutach próbowaliśmy szarpać, walczyć, skrócić ten dystans, zbliżyć się do Turków, ale się nie udało - słyszymy.
Z mojej strony na pewno chciałbym podziękować kibicom za przyjazd do Spodka w Katowicach, bo to, co stworzyli, to widowisko, było niesamowite. To pozostanie w naszej pamięci do końca życia. Cieszę się, jestem dumny z bycia Polakiem oraz że mogłem doświadczyć takiego zjednoczenia, jakie było w Spodku. Mam nadzieję, że zaraziliśmy trochę młodzieży, zainspirowaliśmy młodych graczy, żeby wychodzili grać w kosza. Chciałbym, żebyśmy budowali popularność tego sportu - zakończył.










![Niecodzienna sytuacja na Wimbledonie. Punkt trzeba było powtórzyć [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1B791YT6GP93-C401.webp)




![Zverev zachwycał na korcie. Najlepsze akcje w drodze do finału [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1BD4YILIRDIJ-C401.webp)