Nie minęła chwila, Gortat zareagował na odpadnięcie Polski. Przyznał bez ogródek
Polska reprezentacja koszykarzy pożegnała się z EuroBasketem 2025 na etapie ćwierćfinału, ustępując w Rydze silnej drużynie Turcji 77:91. Mimo wyrównanej pierwszej kwarty rywale szybko zbudowali wysoką przewagę. Marcin Gortat w swoich komentarzach na platformie X podkreślał ogromną siłę zespołu tureckiego i wskazywał, że brak Jeremy'ego Sochana oraz Igora Milicicia juniora osłabił polską drużynę na tym turnieju, szczególnie pod względem obrony i gry pod koszem.

To koniec pięknej przygody reprezentacji Polski na EuroBaskecie 2025. Mistrzostwa Starego Kontynentu skończyły się dla naszych zawodników na ćwierćfinale. W Rydze nie było niespodzianki, Turcja wygrała z podopiecznymi Igora Milicia 91:77. Po pierwszej kwarcie był jeszcze remis, ale później faworyci tego spotkania odjechali, w szczytowym momencie mając 22 punkty przewagi.
Wydarzenia z Huawei Areny na bieżąco na swoim koncie na platformie X komentował Marcin Gortat.
Sensacyjne wieści prosto z Hiszpanii. Reprezentant Polski dogadany z Realem Madryt
Marcin Gortat pochwalił Turcję po meczu z Polską. "Tylko ona może postawić się Niemcom"
Po drugiej kwarcie, gdy było 46:32, napisał: "No niestety. Nie jest łatwo, jest bardzo ciężko, ale to taki poziom teraz będzie! (na tym etapie turnieju - red.) Jeszcze druga połowa. Każdy musi zagrać na 110% swoich możliwości". Niestety kolejne dwie kwarty okazały się wyrównane (19:18 i 26:27). Były zawodnik NBA po nich ponownie zabrał głos.
Szkoda… Ale nie ma żadnego wstydu! Wykonaliśmy piękną pracę i chłopaki przeżyli turboprzygodę. Gratulacje!
Mocno docenił wtorkowych oponentów "Biało-Czerwonych". "Myślę że brakowało nam więcej niż mięśni i centymetrów. Turcja naprawdę jako jedyna może się postawić Niemcom. Gra piękną koszykówkę! Opartą o jakość, szybkość i umiejętności! A za chwilę w 4. kwarcie (pisał to po trzeciej - red.) zobaczysz pewnie zabawę i finezję z ich strony".
W innym wpisie ponownie wspomniał o "ogromnej jakości" Turków. Został też zapytany, czy gra polskiej kadry wyglądałaby inaczej, gdyby zdrowi byli Jeremy Sochan i Igor Milicić junior, syn selekcjonera zespołu.
"Na pewno! Jeden i drugi dodaliby nam jakości i wzmocniliby tablicę, obronę i rzut z dystansu" - napisał 41-latek, który grał za oceanem przez dwanaście sezonów.
Charakter, wzór i charyzma. "Chciałbym być takim reprezentantem jak Mateusz Ponitka"











