Po tej wygranej Pluta junior jako ostatni opuścił boisko i przeszedł przez dziennikarska mix-zone. Został długo, bo świętował sukces razem z rodziną i oczywiście z tatą. Pluta senior był na meczu i na żywo widział, co wyprawia jego syn. - Nie komentował mojej gry, cieszył się jak kibic - przyznał Pluta junior.
Bezbłędny Andrzej Pluta
Dla 25-letniego koszykarza był to debiut w wielkiej imprezie - zdobył 15 punktów i miał trzy asysty. Właściwie do niego należała trzecia kwarta, która była kluczowa w pokonaniu Słoweńców. Polacy wygrali ją 33:23, a 13 punktów zdobył Pluta. Oddał pięć rzutów (trzy za trzy) i wszystkie trafił. Jeden - sprzed nosa Doncicia - stał się internetowym viralem. I to na sekundy przed końcem trzeciej części. Było wtedy 80:69 dla Polski.
- Zdałem sobie z tego sprawę dopiero po meczu, jak zobaczyłem ten filmik z tego wydarzenia. Najważniejsze było dla mnie, żebyśmy zdobyli punkty i dobrze zakończyli kwartę - opisuje Pluta junior. - Potraktowałem to jako wyzwanie. Zostało osiem sekund, miałem trochę miejsca, więc zdecydowałem się na rzut.
Początki seniorskiej kariery Pluty juniora to wyjazd do Hiszpanii i kontrakt w zespole z Sewilli. Tam nawet zadebiutował w lidze ACB, ale spędził na boisku kilkanaście sekund. Tam, jak mówi, nauczył się tego rzutu, którym pogrążył Słowenię. Dwa kroki do przodu, zwód, odskok do tyłu i rzut. - W Hiszpanii dużo też trenowałem takie zagrania, żeby stworzyć sobie więcej na boisku. Nie jestem najszybszym zawodnikiem ani najwyższym, więc jakoś sobie muszę radzić - tłumaczył Pluta junior.
Śladami ojca - nazwisko Pluta ciążyło
Z Hiszpanii wrócił do Polski i został zawodnikiem Anwilu Włocławek. To tam pierwszy raz musiał zmierzyć się z ciężarem takiego samego imienia i nazwiska, co ojciec. To właśnie z tym zespołem Pluta senior zdobył pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski.
- Nie będę kłamał, ciążyło nazwisko. Trafiłem na głęboką wodę. Włocławek jest dla mnie drugim domem, bo tam się wychowałem i spędziłem większość życia. Tata wywalczył mistrzostwo, pracował też jako trener. To naturalne, że ludzie zaczęli nas porównywać. To było przeżycie, które mnie dużo nauczyło - mówił Pluta junior w rozmowie z Eurosport.pl.
Pluta senior ma osiem medali mistrzostw Polski, w tym dwa złote i Puchar Polski. Pluta junior dopiero rozpoczął tę drogę, ale już ma pierwsze sukcesy. Też zdobył Puchar Polski (z Treflem Sopot), a w ubiegłym sezonie przeszedł do historii. Pomógł Legii Warszawa zdobyć mistrzostwo Polski, pierwsze od 1969 roku.
Pluta senior w reprezentacji grał w latach 1995-2005. W sumie zaliczył prawie sto występów. Dwukrotnie zagrał w mistrzostwach Europy - w 1997 roku (siódme miejsce) i w 2007 roku (13.). Jego syn w koszulce z orzełkiem zadebiutował trzy lata temu, już po udanym dla Polaków Eurobaskecie 2022 (czwarte miejsce). W mistrzostwach Europy zadebiutował. Polacy po wygranej ze Słowenią zrobili duży krok, by pojechać na fazę pucharową do Rygi.
Świetny debiut Andrzeja Pluty na Eurobaskecie
- Nie jestem zaskoczony taką grą Andrzeja. W kadrze zaczął grać na jedynce i już w trakcie przygotowań był jedną z postaci, które bardzo dominowała i miały bardzo pozytywny wpływ. Wiem, czego się po nim spodziewać - podkreśla Igor Milicić, selekcjoner reprezentacji.
Pluta junior stał się pierwszym wyborem szkoleniowca do wyjściowej piątki. Przeciwko Słowenii na boisku spędził najwięcej minut. - To był jeden z lepszych moich meczów w reprezentacji, ale mam nadzieję, że nie ostatni - uśmiechał się Pluta junior. - Nie wiem, czy mogę powiedzieć, że jestem żelaznym graczem pierwszej piątki. Czuję się pewnie, mam wsparcie od kolegów i sztabu. W koszykówce są różne warianty na boisku i to jest naturalne, że czasami są zmiany.
Po zwycięstwie ze Słowenią, w sobotę Polaków czeka nie mniej trudny rywal - Izrael. Piątek poświecili na regenerację i jeden trening. - Taka wygrana przed własną publicznością dała nam dużo pewności siebie i energii. Emocje były duże, ale to jest turniej i musimy też skupić na tym, żeby dobrze wypocząć, przygotować nasze ciała i mentalnie być skoncentrowanym do kolejnego spotkania - podkreśla Pluta junior. - W koszykówce nie można latać za wysoko, ani za nisko. Trzeba się trzymać planu i dążyć do celu. Ja mam nadzieję, że szedł tymi małymi koczkami do przodu i będziemy wygrywali kolejne mecze.












