Kapitan Polaków zupełnie się nie hamował. Długa szpila wbita Gortatowi
Otwarty konflikt między Mateuszem Ponitką i Marcinem Gortatem trwa od lat. Kolejną jego odsłonę mieliśmy podczas Eurobasketu. Po awansie do ćwierćfinału mistrzostw Europy kapitan reprezentacji Polski kolejny raz wypomniał byłemu koszykarzowi NBA "nieznajomość tematu". - Wielu ekspertów przed turniejem twierdziło, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. Może eksperci muszą się zmienić - uważa Ponitka.

Kapitan reprezentacji Polski nawiązał m. in. do wielu wypowiedzi przed i w trakcie turnieju, które dyskredytowały kadrę. Jednym z tych, którzy krytykowali kadrę, był właśnie Gortat.
Także mecz z Bośnią i Hercegowiną nie układał się po myśli Polaków. Zaczęli go bardzo źle, przegrywali 2:13, ale powoli krok po kroku odrabiali straty i w końcu wywalczyli awans do ćwierćfinału. - Pokazaliśmy charakter. To nasz wieli atut. Zarzucano nam brak talentu. Zarzucało nam się wiele rzeczy. Jest wielu ekspertów. Zwłaszcza jeden taki bardzo znany. Zobaczymy, co dziś powie - mówił Ponitka.
- Taki bardzo wysoki - dopytaliśmy z myślą o wzroście Gortata.
- Tak, wysoki i pozdrowienia dla niego - dodał kapitan.
Konflikt między koszykarzami trwał od lat, ale eskalował w 2022 roku. Wtedy podczas konferencji Ponitka zarzucił Gortatowi m.in. brak charakteru i myślenie tylko o własnym interesie. - Gdzie był jego charakter, kiedy zakazał rozmów z dziennikarzami podczas Eurobasketu 2013? Gdzie był jego charakter podczas Eurobasketu 2011, kiedy ubezpieczenie jego kontraktu było ważniejsze niż gra dla kadry? Mam tu nawet jego cytat: "Nie pojadę na reprezentację, żeby nie zagrać w kadrze, ale żeby nie stracić dziesięciu lat pracy i swoich marzeń" - mówił podczas konferencji w 2022 roku.
Ponitka skomentował też spotkanie z Bośnią. - Zawsze wierzę w moją drużynę i w siebie. Jesteśmy drużyną z charakterem i wciąż wierzymy, że możemy coś specjalnego zrobić w tym turnieju. W trakcie takiego meczu jak z Bośnią nie można się załamywać. Mecz trwa 40 minut, nie 10. Z turnieju na turniej również pokazujemy dojrzałość w tym aspekcie i tak było też dziś - zaznacza Ponitka. - Odpoczęliśmy dwa dni, odzyskaliśmy energię. Były mniejsze, większe problemy, ale jesteśmy w ćwierćfinale.
Rywalem w ćwierćfinale będzie Turcja. Ponitka ostatni sezon spędził w tamtejszej ekstraklasie. W Turcji grał też wcześniej. - To świetna drużyna, z ogromną ilością talentu. Mam tam dużo kolegów. Jestem szczęśliwy, że spotkamy się z nimi - zapewnia Ponitka. - To będzie znakomity mecz. Kto wygra? Nie wiem. Będziemy się bili do końca.













