Reklama

Reklama

Liga estońska - 35. kolejka Meistriliiga: Flora Tallin - FC Kuressaare 7-0 (2-0)

W pojedynku 35. kolejki estońskiej Meistriliiga, który rozegrany został 3 listopada, zespół Flory Tallin wysoko wygrał z Kuressaare 7-0 (2-0). Mecz na A. Le Coq Arena w Tallinnie obejrzało 408 widzów.

W  pojedynku 35. kolejki estońskiej Meistriliiga, który rozegrany został 3 listopada, zespół Flory Tallin wysoko wygrał  z Kuressaare  7-0 (2-0). Mecz na A. Le Coq Arena w Tallinnie obejrzało 408 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 37 spotkań jedenastka Flory Tallin wygrała 34 razy i zanotowała dwie porażki oraz jeden remis.

Od pierwszych minut jedenastka Flory Tallin zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Kuressaare była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Wysiłki podejmowane przez jedenastkę Flory Tallin w końcu przyniosły efekt bramkowy. Po pół godzinie gry na listę strzelców wpisał się Mihkel Ainsalu.

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół Flory Tallin, zdobywając kolejną bramkę. W 41. minucie wynik na 2-0 podwyższył Konstantin Wasiljew. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego jedenaste trafienie w sezonie.

Reklama

W 55. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Ranona Kriisę z Kuressaare, a w 56. minucie Gerta Kamsa z drużyny przeciwnej.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Flory Tallin w 56. minucie spotkania, gdy Gert Kams strzelił trzeciego gola. W 60. minucie Rasmus Saar został zmieniony przez Märtena Oppa.

W 61. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Gert Kams z Flory Tallin. Kibice Flory Tallin nie mogli już doczekać się wprowadzenia Herola Riiberga. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie aż 10 strzelonych goli. Murawę musiał opuścić Konstantin Wasiljew. Posunięcie trenera było słuszne. Herola Riiberga zdobył kolejną bramkę w 78. minucie spotkania.

W 64. minucie Vlasiy Sinyavskiy został zmieniony przez Martina Millera, co miało wzmocnić jedenastkę Flory Tallin. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Rauna Tutka na Olivera Rassa.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Gola na 5-0 na 20 minut przed zakończeniem drugiej połowy strzelił Martin Miller.

W 71. minucie kartkę dostał Oliver Rass z drużyny gości. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania w jedenastce Kuressaare doszło do zmiany. Sten Penzev wszedł za Sandera Lahta.

Niedługo później Herol Riiberg wywołał eksplozję radości wśród kibiców Flory Tallin, zdobywając kolejną bramkę w 78. minucie pojedynku. To już jedenaste trafienie tego zawodnika w sezonie.

W 82. minucie w drużynie Flory Tallin doszło do zmiany. Anselmi Nurmela wszedł za Gerta Kamsa.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Flory Tallin w 85. minucie spotkania, gdy Henri Järvelaid strzelił siódmego gola. Na dwie minuty przed zakończeniem starcia kartką został ukarany Elari Valmas, zawodnik Kuressaare.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 7-0.

Zespół Flory Tallin zdominował rywali na boisku. Przeprowadził o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddał 10 celnych strzałów.

Sędzia przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom Flory Tallin, natomiast zawodnikom gości pokazał trzy.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Kuressaare rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie JTrans Narva. Tego samego dnia Maardu Linnameeskond FC będzie gościć zespół Flory Tallin.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL